SZEŚĆ GODZIN DO WYLOTU | EGIPT

... i tak już trzecią godzinę mruga wskaźnik, zachęcając bym w końcu coś napisała...

Jestem zmęczona, nie... jestem cholernie zmęczona. Nie wiem czy to przez przesilenie wiosenne i tą zmienną pogodę, ale jest coraz gorzej. Tygodniowy urlop od wszystkiego i wszystkich bardzo dobrze zrobi mi na samopoczucie, jeszcze w takim miejscu, wiadomo..

Power bank naładowany, kosmetyki czekają na swój marsz do walizki, bateria w aparacie ciągle w kontakcie, moje samopoczucie trochę na minus, ale mam nadzieję, że wszystko sprawnie pójdzie. Mam jeszcze tyle do dopakowania, że nie wiem jak się zmieszczę w 20 kg! Biorę tyle rzeczy, a pewnie w połowie w ogóle nie będę chodziła. 
Mam nadzieję, że nabiorę sił, odpocznę psychicznie i się w końcu opalę. Nie mogę się doczekać tych 35 stopni, jazdy na wielbłądzie i wieczorach przy basenie.. Ale całą relację zdam po powrocie!
AFRYKO - LECĘ!


Odezwę się do Was za tydzień w czwartek!  (21.04.2016)

Buziaki, Sandra!

2 komentarze:

Copyright © 2014 Sandi in the USA , Blogger