PARADISE ISLAND | RED SEA

Nie wiem jak opisać szczęście, którego doświadczyłam w Egipcie. Nie potrafię znaleźć słów, które byłyby na odpowiednim miejscu, by przedstawić Wam to co mnie spotkało. Może i nie wykorzystałam czasu w 100%, mam tyle jeszcze do zobaczenia, że planuję już powrót.
USA zaczeka. Chyba. Na pewno.

Sami możecie ocenić zajebistość tego miejsca. W tamtym roku dziwiłam się mamie, że ciągnie ją do tego samego miejsca, w którym była rok temu, ale mój wyjazd sprawił, że w zupełności ją rozumiem. Ludzie, których poznałam. Miejsca, w których byłam i sytuacje, których doświadczyłam sprawiły, że mam całkiem inny pogląd na to co mnie otacza. Dobrze, że już kończę szkołę, bo nie wiem co bym w tym momencie zrobiła, gdybym musiała chodzić jeszcze do niej rok. Ufffff.. dobrze mieć chociaż to z głowy. 

Może przedstawię to w ten sposób, że tutaj w Polsce nie czuje się dobrze, gdzie chamstwo, złośliwość i zazdrość dominuje i jest na pierwszym miejscu - ZAWSZE. Tam czułam się zupełnie inaczej. Lepiej. 







blue sky, blue water, blue life...







Mówiłam Wam już, jak bardzo się cieszę, że tego wszystkiego doświadczyłam? 





















Tak, nurkowałam! Jeszcze bez butli, ale przy następnej okazji na pewno skorzystam. Niesamowite uczucie, niesamowite widoki. Teraz już wiem gdzie jest Nemo, gdzie i na jakiej głębokości żyją trzy metrowe ryby, a raczej potwory! Rafy Koralowej dotknęłam, na szczęście nic mi się nie stało, bo byłoby kiepsko! Żółta Dolores z koleżankami też mi gdzieś śmigła. Ławice ryb naprawdę robią wrażenie, bo to było dla mnie coś nowego. Weszłam na ich terytorium i nie wiedziałam jak się zachować. To uzależniające! Serio! 










Musiało się tutaj pojawić to zdjęcie! Luuuubię! <3 


 Mijaliśmy całe ławice meduz! 
Na którymś filmiku nagrałam, może kiedyś to złożę, na razie nie mam czasu. 



I w końcu trafiliśmy na PARADISE ISLAND, naprawdę ta wyspa robi wrażenie, ja mam pamiątkę po niej taką, że rozwaliłam sobie pół stopy o kamień wychodząc z morza, więc na pewno ją zapamiętam na długo, jeszcze mnie boli! 

Ta turkusowa woda jest cudowna. Nie ma nic lepszego od wylegiwania się pod palmami przy takim towarzystwie, czterdziestu stopniach i idealnym widoku... 

















Na pewno tam wrócę, wycieczka z naszym guidem nie była taka droga w porównaniu do cen w hotelu, a spróbować nurkowania każdy powinien. Jeżeli ktoś chce się dowiedzieć ceny itd to zapraszam na facebooka i serdecznie polecam. Bo wspomnienia z takiego miejsca zostają z nami dłużej niż siedzenie przed telewizorem i gapienie się na szary ekran w Polsce.


Nie mogę się doczekać, aż wrócę do tego miejsca. 
MISS, XX 

4 komentarze:

  1. zawsze się zastanawiam co kieruje ludźmi, którzy wybierają się na wakacje w miejsca niebezpieczne, którym Egipt niewątpliwie jest. i nie mówię tu tylko o Kairze i innych Aleksandriach, ale o kurortach dla turystów. Tunezja niczego nikogo nie nauczyła? nie warto trochę dopłacić i polecieć na Baleary, Malte czy inne piękne miejsca, które są o wiele bezpieczniejsze? nigdy tego nie zrozumiem, a już na pewno chęci powrotu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłaś, doświadczyłaś? Jak pojedziesz to dopiero się wypowiadaj. W Hurghadzie czułam się bezpieczniej niż w rodzinnym mieście, w którym nie wiadomo kto, kogo nożem zadźga, bo już takie przypadki były. Strach ma wielkie oczy. Wiedząc, że samoloty również się rozbijają, nigdy do niego nie wsiądziesz? To działa na tej samej zasadzie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. ja póki co Egipt sobie odpuszczam, ze względu na to wszystko co teraz się dzieje w tych państwach, ale kiedyś z pewnością odwiedzę :D/Karolina

    Dwie Perspektywy Blog [Klik]

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcialabym sprobowac nurkowania!!! Tutaj w San Francisco tez jest chamstwo ale nie tak Na dzien dobry :p. Ciekawe, czy zauwaze roznice jak wroce. Obawiam sie, ze tak...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Sandi in the USA , Blogger