INTENSYWNY KWIECIEŃ

Witajcie kochani!
Dzisiaj mam dla Was trochę informacji z ostatnich dni, a właściwie tygodni. Planuję post inny niż zawsze, nie ma określonego tematu, więc pewnie polecę, i z krótkiego postu pewnie powstanie tak długi jak amazonka, a może i nie?! who knows.. 
Ostatnie tygodnie były naprawdę intensywne, szczególnie pod wpływem emocjonalnym, w szkole śpieszą się ze wszystkim, bo przecież zostało kilka tygodni do końca roku szkolnego, nie licząc weekendów i świąt - około 30 dni.
Co spowodowało taką przerwę w dodawaniu postów? Najbardziej trafną odpowiedzią byłoby lenistwo i pewnie jest w tym trochę prawdy to muszę się usprawiedliwić tym, że od kilku dni w ogóle nie mogę patrzeć w lewo, bo mam skurcze szyi. Po nocach nie śpię i odechciewa mi się wszystkiego, razem z siedzeniem przy komputerze. Z łóżka schodzę 20 minut, z każdym ruchem łzy lecą mi jak grochy i z nieprawdopodobnym bólem muszę się mierzyć każdego ranka, popołudnia, wieczora..  Kolejnym powodem jest to, że mam chyba z 10 roboczych postów, których nie potrafię skończyć, mam tyle zaległości, że nie wiem w co ręce włożyć - Kraków, Warszawa, Yankee Candle, Centrum Nauki Kopernika, no i oczywiście miejsce mojej dwumiesięcznej praktyki we Włoszech, dużo tego naprawdę.. Wygląda to mniej więcej tak, że włączam jakikolwiek post roboczy, piszę max 4 zdania, coś mnie dekoncentruje, zapisuję i wyłączam..

Obiecuję, że od następnego tygodnia wszystko się uspokoi, potrzebuję jeszcze kilku dni na poukładanie wszystkich moich spraw, mam tyle na głowie, tyle decyzji do podjęcia,  moje emocje muszą się ustabilizować, bo co noc mam milion myśli na sekundę, budzę się z krzykiem, zalana potem, a rano funkcjonuję jak zombie - w sumie to nie funkcjonuje.. 
Mam nadzieję, że dalej jesteście ze mną! Każdy ma czasem złe chwile, ja staram się Wam pokazywać tylko te dobre, stąd właśnie ta mała przerwa. Ten  czas przeznaczam na odbudowanie siebie, muszę spojrzeć na wszystko z innej perspektywy.
Do kolejnego napisania mordki kochane!


7 komentarzy:

  1. Trzymam więc za słowo i czekam na nowe wpisy, najbardziej interesują mnie włochy oraz warszawa ;) ja też chcę już wakacji, bo na uczelnia powoli mi już brzydnie, jak widzę kolejne stosy art, lub paragrafów do czytania to w głowie mi świruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posty są w trakcie tworzenia :D

      Usuń
  2. Grunt to dobre nastawienie nieprawdaż? No cóż mam nadzieję,że wkrótce wszystkie twoje dolegliwości się skończą i będziesz czuć się lepiej. Nie ma nic gorszego niż nie móc ruszać szyją wiem coś o tym...Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z szyją już lepiej! Na szczęście <3

      Usuń

Copyright © 2014 Sandi in the USA , Blogger