Happy holiday | christmas tree

Witajcie! Piszę ten post już 24 grudnia o godzinie 00:12. Ostatnio takie bezsenne noce zdarzają mi się bardzo często (albo może to sprawa coca-coli na noc? - nie ważne).  Cztery poprzednie dni były bardzo intensywne jeżeli chodzi o częstotliwość zakupów świątecznych i prezentów. Chociaż nie wiem kiedy, to czas upłynął mi w rekordowym tempie od rozpoczęcia roku szkolnego, popatrzcie,  jutro ( a w sumie już DZIŚ! bo nie wiem kiedy dodam ten post) jest WIGILIA, są święta. I wiem, że czas, który odliczamy do Nowego Roku również szybko upłynie. 
Tak siedząc na łóżku ( przypominam - godzina 00:29) i słuchając Ed'a Sheran''a- Thinking Out Loud  myślę sobie co spotka mnie jutro, bo przecież rano muszę jechać do kolejnego z rzędu centrum handlowego, ponieważ zapomniałam o jednym ważnym prezencie ( o tym post po świętach! ) później odwiedzę babcię, bo nie będzie jej na wigilijnej kolacji u nas w domu, a zrobiła przepyszny jabłecznik, a jak wiecie od babci jest po prostu najlepszy na świecie! Muszę opakować ładnie prezenty, podstawić pod choinkę, która jest znów cała niebieska!! Później obiad, chwila chilloutu, dopieszczenie szczegółów - zapalenie świec, klimat i te sprawy, kolacja i wyczekiwane prezenty,  które w tym dniu nie są najważniejszą sprawą! żebyście Wy również o tym pamiętali! 
Nawiasem - piszę tą notkę juz 40 minut i chociaż czuję wenę i wiem dokładnie o czym jeszcze chciałabym napisać, to dzięki moim zrobionym paznokciom nie nabyłam wprawy do szybkiego naciskania guzików, pewnie wiecie o co mi chodzi i to potrwa wieki! a, no i przepraszam za jakiekolwiek błędy w pisowni albo w składni zdań, jest już naprawdę późno i nie myślę w 100 % haha 
Przeglądając zdjęcia na karcie pamięci, widzę, że nie mam ich wystarczająco dużo, a niektóre nie nadają się do publikaccji i muszę zrobić jeszcze kilka, żebym była utysfakcjonowana. 
No cóż, nie moge się doczekać na barszcz z uszkami!!! a Wy co najbardziej lubicie w świętach? Klimat, dużo jedzenia, prezenty, wolne od szkoły, spotkanie z rodziną? :) Piszcie w komentarzach. 

Byłam dzisiaj w kinie na Kosogłosie i chociaż słyszałam od moich przyjaciół, że film kiepski, nie warty obejrzenia w kinie i nie miałam czego żałować, że nie było mnie na premierze to mnie osobiście ten film urzekł, był wspaniały! Ciągle trzymał w napięciu, wzruszył mnie w kilku momentach oraz sprawiał, że przez kilka sekund nie oddychałam. Moim zdaniem to zależy od podejścia do filmu i jego pozostałych części. Jeden z lepszych filmów z tego roku. mój faworyt!! 
Czekam z niecierpliwością na kolejną część, która wyjdzie listopad/grudzień 2015. 
Podsyłam Wam dwie piosenki, które przez cały wieczór nucę! 


coś pięknego!
Zostawiam Was ze zdjęciami i świątecznym klimatem :)














Życzę Wszystkim moim czytelnikom wszystkiego dobrego, szczęśliwych, wesołych świąt w rodzinnym gronie, dobrych ocen w szkole, żebyście zawsze spełniali się w życiu, czy to zawodowo czy prywatnie, zawsze bądźcie sobą oraz szanujcie innych, skromnie to tyle ode mnie, buźka :* 

3 komentarze:

  1. W świętach najbardziej kocham rodzinną atmosferę :)
    Też byłam na Kosogłosie i uważam ,ze to cudowny film- w końcu sięgnęłam po ksiażkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przeczytałam wszystkie trzy części i jestem zachwycona ekranizacją! ♥

      Usuń
  2. Też miałam taką świeczkę...pieczone kasztany <3 Bardzo intensywna i wydajna :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 JUST MY LIFE - SANDI , Blogger