Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life. Pokaż wszystkie posty
SUMMER INSPIRATION | MUST HAVE

SUMMER INSPIRATION | MUST HAVE










Cześć wszystkim. Jako, że za chwilę już wakacje i planuję miesięczny wyjazd do ciepłych krajów pomyślałam o tym, żeby napisać taki inspiracyjny post jak za dawnych czasów kiedy dodawałam jakieś pomysły. Wszystkie zdjęcia mam z tumblr, tam głównie znajduję jakieś pomysły na inspirację ale też takie zdjęcia, które dają mi power do pisania i nagrywania. 

Od kilku sezonów jest modny trend off the shoulder w bluzkach każdego typu czy to sportowe, czy eleganckie. W sumie teraz niektóre połączenia elegancko-sportowe wyglądają całkiem fajnie jak się je super wystylizuje z odpowiednimi dodatkami. Później tak zwane chokery. Nie każde mi się podobają i nie na każdym wyglądają dobrze. Tak samo jak napisałam wcześniej - trzeba je dobrze wystylizować. 






Za jakiś czas zamierzam iść na paznokcie więc dałam trochę takich, które mi się teraz najbardziej podobają. Jak macie jeszcze jakieś pomysły na wakacyjne paznokcie możecie śmiało pisać i wysyłać zdjęcia w komentarzu..




Następnie o czym chciałabym napisać są jeansy z dziurami, podwijane na kostkach potocznie stwierdzono przez ulicznych znawców mody. Uwaga cytat :
"wyglądasz jakbyś miała wodę w piwnicy"
ale każdy wie, że trzeba iść za głosem w swoim sercu i na początku tego nie lubiłam, a później całkowicie się do tego przekonałam więc zdjęcia zobaczycie na dole o ci mi chodzi... Dodam tutaj jeszcze do tych jeansów kabaretki... Moim zdaniem fajnie to wygląda i pewnie jak troszkę zgubię kg to spróbuję i tego. 






Jeżeli jesteśmy przy paskach dodam jeszcze o braletach, które po prostu kocham, mianowicie biustonosze z koronki z paskami na dole, lub z paskami przy biuście. Lubię ten trend. Zamówiłam kilka więc przedstawię Wam później jak wyglądają.






Jak już pisze o wakacjach - nie może się obejść bez krótkich poszarpanych spodenek z wysokim stanem oczywiście lub materiałowych z ciekawym wzorem albo naszywkami, swoją drogą naszywki są teraz na wszystkim, ale ten trend nie za bardzo mi się podoba..






Kolejnym i chyba już ostatnią rzeczą są kombinezony. Idealne dla kobiet, które wieki szukają czegoś w szafie do ubrania. Zakładacie taki kombinezon i już macie stylizacje gotową.





Jeżeli coś byście jeszcze dodały to napiszcie w komentarzu.
To chyba by było na tyle.


Historie prosto z Afryki

Historie prosto z Afryki


Cześć Wam,
Opowiem dziś 5 historii, o których teraz sobie przypomniałam, moze Wam się spodobają, ale ostrzegam, ze niektóre z nich nie są pozytywne. Egipt kazdemu kojarz się ze wspaniałym kurortem, słońce, plaza, mewy i drinki z palemką, ale jest tez mroczniejsza strona tego kraju, o której moze w kolejnych postach Wam poopowiadam.


1. Chciałam kupić sobie okulary przeciwsłoneczne, oczywiście z moim chłopakiem, bo kupowanie czegoś na głównej ulicy w Hurghadzie w rozsądnej cenie graniczy z cudem. Weszłam do sklepu i pytam się o cenę, więc pan sprzedawca powiedział 150 funtów egipskich. Przeliczając na nasze europejskie pieniądze to jest nic, ale pracując tam i zarabiając w tej samej walucie był to dla mnie majątek, a wiem, ze trzeba się targować, więc powiedziałam, ze ta cena jest z kosmosu i mogę kupić za nizszą. Pan sprzedawca powiedział 120 i zapytał się czy jestem z Niemiec.Odpowiedziałam, ze nie. "Jestem z Polski", na co pan odpowiedział " w Polsce mieszkają biedacy, dam Ci je za 100". Mój chłopak w tym samym czasie rozmawiał przez telefon więc ciałem był ze mną, a myślami na drugim końcu Hurghady. Mnie zatkało, powiedziałam tylko"to było niegrzeczne, teraz nawet za 20 nie kupię" i wyszłam ze sklepu po czym pan sprzedawca wyszedł za mną i krzyczał juz po polsku " dwadzieścia, dwadzieścia". Juz więcej do tego sklepu nie poszłam. 

2. Jechałam z chłopakiem w taksówce juz do mojego staff house i zatrzymała nas policja, ode mnie chcieli paszport, którego nie miałam przy sobie, a jego spisywali, musiał wyjść i czekać przy radiowozie, nigdy tak bardzo nie byłam przestraszona, ze wezmą mnie na komisariat i będę musiała się tłumaczyć jakbym popełniła jakieś przestępstwo. 

3. W sumie była jeszcze jedna sytuacja z policją. Jako, ze do naszego hotelu policja wpadała na kontrolę, czy przypadkiem zadnych animatorow z Europy nie zatrudniaja i nawet nie wiedziałyśmy kiedy, tak się stało, ze dwie kolezanki zabrali na komisariat, takze jednym zdjęciem mogę się z wami podzielić, ktore od nich dostalam. To był najgorszy dzień ich zycia, mozecie sobie wyobrazić jaki strach czuły w tamtym momencie, na szczęście po 14 godzinach wyszły :))





4. Hi, how are you? You look fantastic, can we go drink coffee now? and later we will go to my flat my sunshine - nooooooooooooo! z tym musicie się pogodzić jezeli chcecie odwiedzić arabski kraj, kazdy będzie was zaczepiał, a jak jesteście blondynkami to juz nie ma odwrotu, wyćwiczcie sobie "NO" jako odpowiedz na wszystko. Zaczepianie w sklepie, w hotelu, wysyłane wiadomości i zaproszenia na facebooku 24/dobę, nie mozna odpocząć od tego!!!


5. Gdy w pracy sobie szłam po plazy rozmawiając z goścmi hotelowymi poznałam naprawdę przesympatyczną kobietę (polkę), która opalała się toples bez biustonosza. Jak wiecie albo i nie ale na takiej plazy znajduje się miejsce specjalnie do tego wyznaczone, z dala od dzieci. Poinformowałam tą panią o tym a ona odpowiedziała, ze niestety ale ona się nigdzie nie rusza, więc powiedziałam, ze tutaj chodzi bardzo duzo dzieci i jest to kraj arabski i po prostu nie wypada, ostrzegłam o ochronie i sobie poszłam, ale później cały czas o tym myślałam, ze jak jakiś egipcjanin pojedzie do Europy to musi się dostosować do naszej kultury, a jezeli ktoś z Europy jedzie do Egiptu to co, nie musi? JASNE, ZE MUSI... ręce opadają.


Do kolejnego postu! :)

PS. ZACZĘŁAM ZNÓW APLIKACJĘ AU PAIR!
ZDAŁAM PRAWKO | ZA 5 DNI WYLOT!

ZDAŁAM PRAWKO | ZA 5 DNI WYLOT!

Posta piszę na szybko, naprawdę w warunkach pełnych emocji także przepraszam za niedociągnięcia!!!
Wierzcie czy nie, ale to był jeden z najgorszych, a zarazem jeden z najlepszych tygodni w moim życiu. Mam nadzieję, że wszelkie stresy minęły i teraz będzie już tylko lepiej, teraz wszystko ma takie tempo, że jak w jeden dzień muszę coś załatwić, to w następny wolny dzień cały czas śpię.
Nie wiem czy to dzięki pogodzie, ale muszę przyznać, że szaleje. Trzy dni słońce i 25 stopni, a następne po 10 z deszczem! No i jak tu się ubrać? Na bluzę za ciepło, na krótki rękaw za zimno, bo jak zawieje wiatr, to nie wiesz w którą stronę odleci Ci ręka, lub głowa..

Z bardziej przyjemnych rzeczy, lecz nie mniej stresujących jest fakt, że zdałam dwie kwalifikacje technika hotelarstwa, więc cztery lata chodzenia do szkoły nie poszły na marne.
04.04.2016 - Zdane również prawo jazdy! Ale tyle STRESU nigdy nie czułam! Jeździłam przez 20 minut i to było najgorsze 20 minut jakie możecie sobie wyobrazić oraz najgorsze 20 minut w moim życiu. Definitywnie mogę to stwierdzić, ręce mi się pociły, bałam się powiedzieć jakiekolwiek inne słowo oprócz" dobrze" i " to ze stresu.  Ogromnie się cieszę, że to już za mną!  Przynajmniej dobrze, że przy tych 25 stopniach się nie usmażyłam w tojotce! :D
Ps. Czekam na plastik, powinien być w tym tygodniu!


Następna, ale nie mniej ważna rzecz! 
Dokładnie 14.04.2016 o szóstej rano będę siedziała w samolocie, który zabierze mnie prosto na lotnisko, gdzie z nieba leje się żar - Egipt!
Postanowiłam z mamą, że zrobimy sobie wspólne wakacje przed moim wylotem do Stanów i padło na Hurghadę. Będziemy się wylegiwały w Sunrise Holidays Resort*****! Nie mogę się doczekać. Na pewno będzie mnóstwo zdjęć na instagramie, na facebooku od razu. Po przylocie spróbuje tutaj coś dodać, no i na yt jakiś filmik wleci, tylko nie jestem pewna czy robić jeden film z całego wyjazdu czy codziennie coś mówić by wyszły vlogi, które będę dodawała codziennie. 

zdjęcie z google

Tak jak napisałam wyżej, będzie mnóstwo snapów jak złapię internet, więc możecie mnie dodawać! :) Bedzie mi bardzo miło. 





Następny post będzie o pakowaniu, więc czekajcie niecierpliwie!
Buziaki, Sandra.



 Pogadanki z Sandrą #1 - konkursy, filmy, wdzięczność

Pogadanki z Sandrą #1 - konkursy, filmy, wdzięczność

Chciałabym zacząć od tego, że ten post będzie z serii pogadanka, czyli to co ciąży mi na serduchu lub po prostu jest to zbiór wydarzeń z bliskiego okresu czasu, o którym chciałabym Wam opowiedzieć. Tym samym rozpoczynam serię na moim blogu, z taką właśnie nazwą. Mam ochotę czasem tak sobie tu napisać to co czuję. W mojej głowie ostatnio roją się kompletne kłęby myśli, których nie potrafię okiełznać. Wiem na pewno, że z czasem nie da się wygrać, a kto jest cierpliwy - na pewno w pewnym momencie, gdy już nadejdzie ta odpowiednia chwila to coś zyska, albo dostanie szansę, na zyskanie czegoś wartościowego.

W ogóle chyba ostatnio zapominamy jak bardzo wdzięczni powinniśmy być za każdą szansę, którą los podrzuca nam pod nogi. Zbieżność wydarzeń, która w przeszłości miała miejsce nie jest przypadkowa i na pewno nie powinniśmy tej szansy omijać. Ja gdybym kiedyś nie stworzyła trzeciego, tematycznego profilu na photoblogu i nie wrzucała moich zmian, przemian itd - nigdy bym się nie dowiedziała, że taki program jak au pair istnieje i jestem wdzięczna jednej dziewczynie, że mi o tym powiedziała. Może gdyby nie to, dowiedziałabym się za późno? Może gdybym w gimnazjum nie zajęła się śpiewaniem i tłumaczeniem angielskich piosenek, teraz miałabym trudności z obcym językiem? To są tylko moje domniemania, które czasami mnie zastanawiają, jednak, los wie co, kiedy, komu i jak podrzucić pod nos, tylko w naszej intencji jest to, jak wykorzystamy tą szansę. Mam nadzieję, że nadążacie za tym bełkotem słów.

Jeżeli mówimy już o au pair to czwartego kwietnia mam praktyczny test na prawo jazdy, więc już nie mogę się doczekać aż wsiądę do autka! Film, na który tak zwlekałam - już jest zrobiony i w sumie to nie jestem zadowolona, ale niech będzie i taki. Nic w nim nie poszło po mojej myśli, więc nawet chyba nie będę go nigdzie publikowała, jeszcze się zastanowię.

WYDARZENIE DNIA
Wygrałam konkurs, który był organizowany przez agencję APiA, czyli tą w której wypełniłam wszystkie dokumenty. Musiałam ułożyć i napisać jak wg mnie wyglądałby mój travel month, więc wypisałam wszystkie moje marzenia, które kiedyś chciałabym spełnić - Możecie zobaczyć ten post oraz komentarz TUTAJ.  Na snapchacie były podawane wyniki, więc bardzo się ucieszyłam, gdy prosto spod znaku HOLLYWOOD Kasia wyczytała moje imię i nazwisko :)))


DRUGIE WYDARZENIE DNIA
Oglądając moją ulubioną youtuberkę, oraz oczywiście wzór i moją inspirację odkryłam, że założyła koszulkę polskiego sklepu, który rozwija się w super szybkim tempie, mianowicie mowa o YEAH BUNNY, napisałam do nich z gratulacjami, bo to kolejne osiągnięcie, które trzeba doceniać, więc zyskałam w ten sposób zniżkę, z której bardzo się cieszę. Polecam bezinteresowną pomoc i porady, na pewno w przyszłości los da coś od siebie! :))))

*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*.*

Nawet nie wiecie jak bardzo chciałabym skończyć szkołę, chociaż został miesiąc i matury, już totalnie nic mi się nie chce, odliczam do wyjazdu, a nawet nie wiem kiedy on nastąpi, wszystko jest ostatnimi czasy mega trudne dla mnie, między tym co muszę, a co chcę jest bardzo gruby mur, którego nie sposób przeskoczyć dobrymi chęciami, bo tysiące wymówek od razu nasuwają się na język. Chodząc po galerii handlowej myślę o tym co muszę, a niekoniecznie mam na to ochotę i nic nie robię poza narzekaniem. Mam nadzieję, że minie mi szybko ten stan, bo sama ze sobą oszaleję. A no i szukam pracy...

Ostatnio oglądane... 
Pierwszy film, którego w ogóle nie polecam, nazywa się "Chemia" - jest to polski film, który moim zdaniem różni się od filmów typu "Gwiazd Naszych Wina" albo "Now Is Good". Dziewczyna wie, że ma nowotwór, a i tak KORZYSTA z życia w dosłownym tego słowa znaczeniu, później główni bohaterowie chcą razem umrzeć, co w ogóle mnie odrzuciło jako odbiorcę, ciąża tej dziewczyny w ogóle zbiła mnie z tropu, a co dzieje się później daje wiele do życzenia.

Natomiast oglądałam również " The Good Dinosaur", na którym zalewałam się łzami, bo tak trafił w moje serducho. Bajka ze śmiesznymi oraz wzruszjaącymi wątkami opowiada o historii małego dinozaura, który oddalając się od domu zyskuje nowego przyjaciela, z którym w pewnym momencie musi się rozstać. Spotykają  ich po drodze różne sytuacje, które zbliżają ich do siebie i dzięki temu relacje są tak mocne, że odbiorca odbiera je równie mocno. POLECAM dla każdego miłośnika filmów animowanych :)

A, no i muszę nadrobić The Vampire Diaries i The Walking Dead, bo jestem z kilkoma odcinkami w tyle.
______________________________________________________________

Z racji tego, że staram się być systematyczna w tym co robię, posty będą na pewno pojawiać się co tydzień, nie wiem jeszcze w jaki dzień, ale wymyślę coś specjalnego. Postanowiłam na zmianę kolorystyki bloga, więc wkrótce powinny pojawić się widoczne zmiany, których doczekać się nie mogę, bo mam tysiące pomysłów na nagłówek i tło. Myślałam też o zmianie domeny na wordpress, ale ostatecznie zostaję tutaj, bo ja zobaczyłam w tym pomyśle więcej minusów niż plusów, a może jeszcze za mało wiem na ten temat, ale na razie nie kombinuję.

Buziaki,
Sandra.
LET IT GO, ITALY...

LET IT GO, ITALY...

Tęsknota to chyba najdziwniejsze uczucie na świecie. Z jednej strony obumierasz, nie możesz funkcjonować normalnie, bo jest tak silna, a z drugiej, to dzięki niej uświadamiasz sobie jak bardzo kogoś kochasz i jak bardzo za kimś tęsknisz. Jestem wdzięczna, że właśnie takich ludzi spotkałam na swojej drodze, chociaż wiem, że istnieje mała szansa na ponowne spotkanie i to właśnie ten fakt przyćmiewa radość z wspomnień i powoduje nawet uronienie kilku łez. Otóż to, tęsknię za słońcem, ciepłem, palmami, szumem jeziora, wielkimi falami, które oglądaliśmy w nocy, za problemami przy barze i za śmiechem na jadalni, za sztormami i za połamanymi balkonami w restauracji, za dogryzaniem sobie nawzajem, za kłóceniem się o to, kto za kogo pójdzie do pracy, by druga osoba mogła odpocząć, za karaoke party, na które szliśmy o drugiej w nocy, za tańcem na ławce z winem w ręce, za problemami w kuchni, za podkradaniem cytryn z drzewa sąsiadów, za wycieczką do Mediolanu i za sto wypadów do najbliższego miasta, za żywcem na EXPO i za biegnięciem na ostatni pociąg, za szukaniem dobrej, prawdziwej włoskiej pizzy, za naszym małym miejscem na ziemi, za nocnymi pogaduchami, za schodzeniem do piwnicy, za schładzaniem wód w hurtowych ilościach, za codziennym szkoleniem swojego języka angielskiego w potyczkach z klientami, za rozmowami po Włosku, których chcąc nie chcąc musiałyśmy słuchać dzień w dzień, za tańcem z przypadkowymi ludźmi w przypadkowej knajpce przy drodze, za drinkami na dachu, za rozlewaniem szampana, za świętowaniem moich urodzin i innych okazji, za patrzeniem w gwieździste niebo, za fajerwerkami, za kąpielą w jeziorze, za opalaniem się na mahoń, za leżeniem na kamieniach, bo nie było piaszczystych plaży, tęsknie za ciężką pracą, którą musiałam wykonywać po 14 godzin dziennie, kochałam to, najbardziej tęsknie za ludźmi, których poznałam. Za tymi przypadkowymi, jak i za tymi, którzy dużo wnieśli do mojego życia... Wiem, że te wspomnienia zostaną ze mną do końca życia. Nie mogę się doczekać kolejnych... life is life... czas wrócić do rzeczywistości *pstryk*









Buziaki, Sandra.
JESTEŚ TU PIERWSZY RAZ?

JESTEŚ TU PIERWSZY RAZ?

Zachęcam do dodania mojego bloga do obserwowanych po prawej stronie, dostaję wiele pytań kiedy będzie kolejna notka, a dzięki tej opcji na swoim blogu masz wszystko jasno napisane o której, co i kiedy :) 

Dodaję tutaj również wszystkie moje konta, z których korzystam codziennie:

Instagram          Facebook          Tumblr

Możecie obserwować,
A no i zapraszam do komentowania, jest mi miło, gdy dostaję od Was powiadomienia :) 

Jesteś tu pierwszy raz?
Poniżej znajdziesz posty, których nie możesz przegapić! 









PUSTYNIA 


 MORZE CZERWONE



Wiele innych zdjęć na:
SNAPCHAT @SAMCIX



Gorąco pozdrawiam,
Sandra.