Pokazywanie postów oznaczonych etykietą au pair. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą au pair. Pokaż wszystkie posty
100 DNI W STANACH  | CO U MNIE SŁYCHAĆ

100 DNI W STANACH | CO U MNIE SŁYCHAĆ

Właśnie mija 100 cudownych dni od kiedy jestem w Stanach i pomyślałam, że to świetny moment, aby powiedzieć Wam coś więcej. Nie wierzę, że czas leci tak szybko i piszę to pewnie w każdym poście ale to prawda. 

A więc pora skreślić kolejne podpunkty z mojej listy rzeczy do osiągnięcia w Stanach!  Po więcej zapraszam do kliknięcia TO-DO LIST powyżej. 
  1. Zrobić stanowe prawko
  2. Zrobić zakupy za min. $150 i kompletnie się nie przejmować
  3. Zbierać piękne muszle
  4. Pójść na mecz baseballa
  5. Pójść na mecz NBA - koszykówka.
  6. Odwiedzić SPA chociaż na jeden dzień
Muszę przyznać, że jestem tutaj naprawdę szczęśliwa. Trafiłam na cudowną rodzinę, którą traktuje jak swoją własną. Przeżyliśmy swoje dobre i złe chwile razem i chociaż wiem, że to dopiero trzy miesiące to jestem pełna nadziei, że nasza więź przetrwa wszystko!

Znalazłam z dziewczynami fajną restaurację, gdzie serwują sushi! Nazywa się Akita Sushi i jest to najlepsze miejsce na ziemi! Co jest jeszcze lepsze? Jest tylko 10 minut od domu. 
Pod moim domem siedział sobie kojot! DZIKI KOJOT! wyobrażacie to sobie?! Zawsze kiedy wracam sobie wieczorem do domu to na moim osiedlu przebiega przez drogę zając, albo rodzina ptaszków, więc trzeba zatrzymać samochód, bo są strasznie wolne! 

Co planuje?


Biorę w maju au pair klasy, które znajdują się w San Diego! - szczegóły później
Lecę z dziewczynami na pierwsze wakacje! Meksyk i Kuba! - szczegóły później

A teraz popatrzcie sobie na zdjęcia! 









Przygotowania do wyjazdu jako au pair do Stanów Zjednoczonych | część 1

Przygotowania do wyjazdu jako au pair do Stanów Zjednoczonych | część 1

Hej! 
Ostatnio wpadłam w bardzo świąteczny nastrój i nawet ozdobiłam nagłówek! Podoba się Wam? 


13 listopada, poniedziałek - 7 tygodni do wylotu...
Odebrałam dzisiaj międzynarodowe prawo jazdy, które kosztowało mnie 35 złotych i 4 dni czekania. Jeszcze nie dostałam dokumentów wizowych, ale już się boję, bo będzie masa wypełniania! W kwestii urzędowych to bez zmian, jedna wielka masakra w tej Polsce!

20 listopada, poniedziałek - 6 tygodni do wylotu...
Zaświadczenie od lekarza poszło gładko, bez najmniejszego problemu, bo trafiłam na super lekarkę! Do tego zrobiłam badania krwi i mam nadzieję, że nie wykryje żadnej tarczycy, bo z moim wypadaniem włosów to właśnie podejrzewam. W sobotę mam spotkanie z konsultantką w Katowicach, by zobaczyła, że ja to naprawdę ja! Wyślę w tym tygodniu dokumenty, które przyszły pocztą (umowa, zaświadczenie o niekaralności i deklaracja od lekarza) i mam nadzieję już w następnym tygodniu będę starała się o wizę! Wszystko się tak ciągnie, a ja chciałabym mieć to już z głowy..

27 listopada, poniedziałek - 5 tygodni do wylotu...
Odebrałam wyniki i wszystko jest okej. Włosy wypadają przez stres, ale na ten temat więcej pisałam TUTAJ. W sobotę byłam na spotkaniu z konsultantką w Katowicach, by zobaczyła, że mam dwie ręce i dwie nogi i mogę jechać do Stanów. Wraz ze mną na tym spotkaniu - oh uwaga - tylko jedna osoba i konsultantka. Musiałam się spotkać z kimś z agencji, bo interview miałam przez internet, a inaczej nie dostałabym papierów wizowych... No więc dalej na nie czekam, jestem coraz bardziej niecierpliwa!!!!

4 grudnia, poniedziałek - 4 tygodnie do wylotu... 
Mój brat ma dzisiaj urodziny więc wszystkiego najlepszego!  Dostałam dokumenty! tj. mój ds2019 i instrukcje jak wypełnić prawidłowo wszystkie dokumenty wizowe na stronie ambasady. A więc zapłacony SEVIS przez agencję - potwierdzenie wydrukowane! Przeszłam przez wszystkie pytania w DS-160 (a było tego trochę!!!!) - potwierdzenie wydrukowane!
Wyjazd zbliża się wielkimi krokami. Dowiedziałam się, że moja LCC z Phoenix ma męża, który jest z Polski! Już mi powiedziała, że wie gdzie są polskie sklepy i polski kościół. Wydaje się fajna babka, zobaczymy jak będzie na miejscu. No i pozostaje kwestia prezentów dla host rodzinki!

11 grudnia, poniedziałek - 3 tygodnie do wylotu... 
Spotkanie wizowe mam 22.12, ale sie stresuje! Bo później są święta i nie mam pojęcia kiedy mój paszport do mnie przyjdzie lub będzie do odebrania. Jakieś rady przed spotkaniem z konsulem?!
Prezenty dla host family kupione, w następnym poście opiszę co kupiłam. Do wylotu 21 dni! Ale ten czas leci!!! Nie moge się doczekać!!!


To by było na tyle!
xxx
PERFECT MATCH - LECĘ DO USA!

PERFECT MATCH - LECĘ DO USA!

Od kilku lat czytam przeróżne blogi dziewczyn, które zaczynały swoją przygodę w Stanach i zawsze się zastanawiałam, czy naprawdę istnieje to "coś" co się czuje przy spotkaniu TEJ właściwej rodziny, czy czuje się coś innego niż przy wszystkich innych, które odwiedzają nasz profil..


Ale od początku!
Mając doświadczenie z innymi rodzinami, z którymi nie udało mi się zmatchować, wiedziałam, że przy każdej kolejnej, z którą mi się dobrze rozmawia - nie mogę się za bardzo ekscytować, bo  poprzednim razem bardzo się zawiodłam, gdy rodzina z San Francisco, na którą liczyłam wybrała inną au pair. 

Był to #8 match z Cultural Care... Pierwsza rozmowa była z hostką, rozmawiałyśmy może z 45 minut. Przyznam też że bardzo miło zaskoczyło mnie to że hostka pamiętała bardzo dużo szczegółów z mojego listu  Nie owijała też w bawełnę, mówiła, że młodsza dziewczynka chce być w centrum uwagi, a młody skacze dosłownie ze wszystkiego i trzeba mieć trzecie oko przy nim. Lepiej wiedzieć takie rzeczy wcześniej. Była ze mną szczera w tej i w wielu innych sprawach co bardzo mi się podoba. Polubiłam ich bardzo! Potem przyszła kolej na kolejne maile i skype z Hostem. Poszło szybko, kolejna rozmowa z chłopczykiem i młodszą dziewczynką, ale uciekali wszędzie, więc tyle co ich zobaczyłam i zapytałam o imiona haha  w międzyczasie szybka rozmowa z hostką o tym co o nich myślę i tak - poczułam to "coś" - właściwie dalej to czuję, później kolejna rozmowa była ze starszą dziewczynką, bo była bardzo zafascynowana opcją starszej siostry w rodzinie.
Weszli na profil 13.10.2017, a po 16 dniach się zmatchowaliśmy -  29.10.2017.
Więc pechowy piątek 13-tego nie był taki pechowy!



Teraz coś więcej o rodzinie:

LOKALIZACJA: Paradise Valley, Arizona
Hostka, która jest z Korei i host pracują w szpitalu, jeśli chodzi o dzieci jest to przesłodki chłopczyk, który ma 2,5, młodsza dziewczynka, która ma 4 i starsza ma 8 lat. Cudowna trójka! Host bardzo dużo pracuje - od rana do wieczora, a hostka wzięła pół etatu, by więcej czasu spędzać z dziećmi. Będę ich pierwszą au pair! Rodzina mieszka na prywatnym osiedlu i do miasta obok dosłownie 10 minut autem. Do Phoenix około 30-40 minut zależy od korków. Będę miała minivana do transportu dzieci i w mój czas wolny. Rodzina wydaję się bardzo elastyczna jeśli chodzi o schedule i moje podróżowanie. Będę miała duży pokój z widokiem na ogród, basen i palmy, oczywiście ze swoją łazienką.

Za sobą mam kolejne maile i z godziny na godzinę utwierdzam się w przekonaniu jaką szczęściara jestem i że lepiej trafić nie mogłam. Jak sobie myślę o wszystkich innych 48 rodzinach, które miałam w dwóch agencjach to nie wyobrażam sobie perfect matchu z którąś z nich! Zawsze mówię, że nic nie dzieje się bez przyczyny tylko trzeba być cierpliwym i czekać na to co będzie dla nas idealnym rozwiązniem. Można powiedzieć, że odliczam dni do mojego wylotu!

2 STYCZNIA LECĘ DO NOWEGO JORKU!!!!!! 


WSZYSTKIE RODZINY z Cultural Care - podsumowanie

WSZYSTKIE RODZINY z Cultural Care - podsumowanie



Po znalezieniu Perfect Match nie zagłębiałam się w szczegóły rodzin, które miałam jeszcze na profilu lub które jeszcze zaglądały na mój profil, więc nie będzie na ich temat dużo. Mam w planach napisanie posta lub nakręcenie filmu o różnicach w tych dwóch agencjach, z którymi miałam styczność, więc dajcie znać co myślicie.
Więc zaczynamy od pierwszej rodziny:

MATCH #1


LOKALIZACJA: Port Washington, NY
HM: coś związanego z reklamą
HF: pracuje gdzieś w NYC
DZIECI: (girl, 5)(boy, 9)
ZWIERZAKI: dog

Ogólnie rodzina wydaje się bardzo miła, ale niestety musiałam z niej zrezygnować z tego powodu, że nie zapewniają auta w moje wolne dni. Jak to się mówi  - bez auta jak bez ręki, a nie chciałabym żyć bez ręki cały rok. Tak jak pisałam wcześniej, okropną rzeczą w CC jest to, że rodzina musi być na profilu 24 godziny i inne nie mają wglądu w mój profil w tym czasie... no cóż, pozostaje czekać. 

MATCH #2

LOKALIZACJA: Mercer Island, WA
HM: amazon
HF: bankier
DZIECI: (girl, 5)(boy, 3)
ZWIERZAKI: none

Drugi dzień otwarty room i już nowa rodzina. Tym razem bardzo blisko do Seattle, Mercer Island to jest właściwie wyspa. Siostra hostki wraz z rodziną mieszka w Polsce. Mam z nią rozmaiwać we wtorek.

MATCH #3

LOKALIZACJA: Lino Lakes, MN
HM: Computer Services
HF:Business Services
DZIECI: (girl, 5)(boy, 2)(girl, 2)
ZWIERZAKI: dog

Z jakiegoś powodu od razu ich odrzuciłam, napisałam maila, że dziękuję, za zainteresowanie się moją aplikacją, ale jednak nie czuję, że moglibyśmy się zmatchować. Mam nadzieję, że szybko zejdą z profilu i jakaś wymarzona w końcu wejdzie. Trzymamy kciuki!

MATCH #4

LOKALIZACJA: Rigdefield, CT
HM: Travel/Tourism/Hospitality
HF: Travel/Tourism/Hospitality
DZIECI: (girl, 7)(boy, 4)
ZWIERZAKI: dog

Dwójka słodkich dzieciaczków. mają duży dom i bardzo duży ogród. Curfew o 11 w tygodniu a weekendy raczej wolne. Nie można jeść w innym miejscu niż w kuchni co mogłoby być uciążliwe, zwłaszcza, że ja wędruje z jedzeniem po całym domu. Mieszkają 1,5h od NYC, ale wiadomo, że może to dłużej potrwać. Nie jestem przekonana, ale zobaczymy...

MATCH #5
LOKALIZACJA: Chatham, NJ
HM: doctor
HF: doctor
DZIECI: (boy, 2)(boy, 4)
ZWIERZAKI: none

MATCH #6


LOKALIZACJA: Rutherford, NJ
HM: program telewizyjny
HF: -
DZIECI: (boy, 15)(girl, 13)
ZWIERZAKI: 3 dogs

MATCH #7
LOKALIZACJA: Laytonsville, MD
HM: craft company
HF: company in DC
DZIECI: (boy, 7)(girl, 11) (boy, 14)(girl, 16)
ZWIERZAKI: 2 dogs

Niby mam się opiekować tylko 2 bo starsze dzieci nie potrzebują opieki, tylko byłabym ich kierowcą. Na razie hostka się nie oddzywa. 

MATCH#8 
?

MATCH #9
LOKALIZACJA: Cupertino, CA
HM: 
HF: 
DZIECI: 
ZWIERZAKI: 

Dostałam maila, że kolejny match, wchodzę na stronę i nie ma... widmo.

MATCH #10

LOKALIZACJA: Wyomissing, PA
HM: Entertainment Industry
HF: stay at home - Construction
DZIECI: (girl, 4)(boy, 3)
ZWIERZAKI: dogs

MATCH #11

LOKALIZACJA: Needham, MA
HM: stay at home - Freelancer
HF: Financial Services/Banking
DZIECI: (girl, 7)(boy, 3)
ZWIERZAKI: none

MATCH #12

LOKALIZACJA: Upper East Side, NY
HM: Property Management
HF:  Internet Services
DZIECI:(girl, 2)(girl, 3)(boy, 4)
ZWIERZAKI: none

Rodzina super bogata, mieszkała w apartamentowcu na Upper East Side, blok od Central Parku, bez auta, bo mieszkamy w centrum NYC. Wszystko okej, ale ja już byłam po kilku rozmowach z moją obecną host family, więc siłą rzeczy już nie myślałam o innych rodzinach

MATCH #13

LOKALIZACJA: Warren, NJ
HM: ?
HF: bank
DZIECI:(girl, 5)(girl, 7)
ZWIERZAKI: none

MATCH #14

LOKALIZACJA: Waban, MA

MATCH #15

LOKALIZACJA: Fayetteville, GA



16 dni i 15 matchy w tym perfect :) 
KONIEC SZUKANIA
RESZTA MATCHY Z APIA - Match #33 | Match #34

RESZTA MATCHY Z APIA - Match #33 | Match #34

Hejka! 
Dzisiaj krótko, bo już znalazłam swój perfect match. To jest reszta matchy jakie dotąd miałam w Au Pair in America. Już nie chciałam robić oddzielnych postów do tego, bo po znalezieniu PM już nie skupiałam się na szczegółach innych rodzin. Jestem najszczęśliwsza! Ale o PM będe pisała w innym poście. 

MATCH#33
LOKALIZACJA: Fort Collins, Colorado
DZIECI: (girl, 10)(girl, 8)(girl, 5)
ZWIERZAKI: dogs



MATCH#34
LOKALIZACJA: Irvington, New York
DZIECI: (girl, 2)
ZWIERZAKI: none

Tyle co zapaiętałam o tej rodzinie to rodzice pochodzą z Rosji, powiedzieli, że mała uczy się mówić po pół angielsku i pół rosyjsku co w ogóle mi nie odpowiadało i podziękowałam, wiadomo. 



To by było na tyle! 
xxx
Match #32 - Słoneczna California po raz trzeci

Match #32 - Słoneczna California po raz trzeci




LOKALIZACJA: Laguna Niguel, CA
HM: jest w domu z dziećmi
HF: dużo podróżuje
DZIECI: (boy, 2) (boy, 4) (boy, 6)
ZWIERZAKI:none


Lokalizacja wymarzona. ale czytając aplikację już nie jest tak kolorowo. Lokalizacja znajduje się pod Los Angeles, ale nie będę miała dostępu do auta w każde weekendy, a w  tygodniu wieczorem będę musiała czekać aż host wróci z pracy, więc to wszystko rujnuje. Trójka chłopców, hostka pracuje w domu i podobno teraz bierze rematch z jakąś au pair z polski. Po tygodniu ciszy napisała, że dalej jest zainteresowana moją aplikacją, więc dalej czekam, po napisała, że odezwie się po weekndzie. Zobaczymy jak pójdzie po pierwszej rozmowie.

To by było na tyle!
xxx





Match #30 - CZWÓRKA Z COLORADO!

Match #30 - CZWÓRKA Z COLORADO!

Przez jednych kochane, przez drugich znienawidzone. Góry z jednej strony, a z drugiej... cóż, ucieczka do cywilizacji, miasto studenckie, ale gdy mam dostęp do auta, czego chceć więcej? Przedstawiam Wam...

Denver




LOKALIZACJA: Denver, Colorado
HM:  anesthesiologist
HF: anesthesiologist
DZIECI: (girl, 6) (girl, 8) (boy, 8).(boy. 9)
ZWIERZAKI: dog

Niby tylko dwójką mam się opiekować, bo dwójka jest z poprzedniego małżeństwa, ale kilka razy w roku się odwiedzają, więc przez około 3 miesiące bym miała na głowie czwórkę dzieci i ich humory. Jeżdzą do Houston do hostki ex męża więc mogę z nimi podróżować. Hostka po interview wydaje się naprawdę super. Dostałam kontakt do poprzedniej au pair, dowiedziałam się, że pokój dla au pair jest w basement nie ma okna standardowego, tylko jest "ucieczka przeciwpożarowa" co mi kompletnie nie pasuje bo wpada tam tyle światła co kot napłakał. no ale mam rozmawiać z dziećmi na dniach, więc nie mogę się doczekać. 

Po pierwszej rozmowie hostka się zapytała czy chcę do nich leciec!!!! - ale odpowiedziałam, żeby dała mi jeszcze czas na przemyślenia i powiedziałam, że chce poznać dzieci i tą całą sytuację. 

To by było na tyle!
xxx

Otwarłam profil również w CC | Aplikacja | Interview

Otwarłam profil również w CC | Aplikacja | Interview

Cześć wszystkim, 
Z racji tego, ze chciałam zwiększyć swoje szanse na znalezienie perfekcyjnej rodziny otwarłam profil również w Cultural Care. Nie możecie sobie wyobrazić mojego zdziwienia jak całą aplikację wypełniłam w 3 dni i miałam już tego trzeciego dnia otwarty profil i pierwszy match! 
Wszystko uzupełniało się elektronicznie -  jeżeli chodzi referencje, interview również odbyłam na skype, które swoją drogą było niesamowicie przyjemnym doświadczeniem, wolałabym się natomiast spotkać z moją konsultantką twarzą w twarz, ale jednakże to by trwało i trwało jakbyśmy chciały wybrać termin pasujący do konsultantki i do mnie. Tak było po prostu szybciej.




PYTANIA NA INTERVIEW
Pytania, które mi zadała były banalnie proste. Najpierw kilka pytań po polsku - taka normalna rozmowa o aplikacji itp. później kilka pytań po angielsku: 
  • Dlaczego chcesz zostać au pair,
  • Opowiedz mi jedno dobre wspomnienie z dzieciństwa,
  • Jak myślisz co będziesz robiła po powrocie do kraju, 
  • Jak sobie wyobrażasz mieszkanie z host family
  • Jaka powinna być perfekcyjna host family
Tyle chyba zapamiętałam, ale więcej pytań po angielsku nie było, a tych po polsku po prostu nie pamiętam.

Następnym zaskoczeniem było to jak bardzo obszerne informacje mogę znaleźć o host family. Są wszystkie informacje w tym czy chcą mieć w przeszłości kolejne dziecko itp. są nawet ich oczekiwania dot. au pair. Co zapewniają au pair, czy sypialnia jest z łazienką czy nie itp. Wszystko fantastycznie opisane. 

Niestety ogromnym minusem uważam fakt, że na moim profilu może znajdować się tylko jedna rodzina. Musi być koniecznie 24 godziny, a po tym czasie mogę ją jakby "zrzucić" z profilu podając powód, który mi w nich nie odpowiada.

PS.  miałam już 3 rodziny na profilu, ale podsumowanie będzie na samym końcu jak już znajdę wymarzoną. 

To by było na tyle!!!
xxx
Match #28 - Multi kulti  - Nowy Jork

Match #28 - Multi kulti - Nowy Jork






LOKALIZACJA: Irvington, Nowy Jork
HM:  ?
HF: ?
DZIECI: (girl, 6) (girl, 4) (boy, 2)
ZWIERZAKI: none



Hostka jest z Portugalii,a  host z Indii - trójka dzieci na przedmieściach Nowego Jorku. W liście nie piszą praktycznie nic o obowiązkach, a na maila nie odpisali, no zobaczymy...

edit: zeszli z profilu



To by było na tyle!
xxx
Match #27 - Virginia -  Spotkałam się z hostką w Polsce! - INERVIEW twarzą w twarz!

Match #27 - Virginia - Spotkałam się z hostką w Polsce! - INERVIEW twarzą w twarz!




LOKALIZACJA: Oakton, VIRGINIA
HM: human resources
HF: pracuje w Samsungu, trener soccera dziewczynek
DZIECI: (girl, 6) (girl, 4)
ZWIERZAKI: none

Pomijając to, że hostka w pierwszym mailu pomyliła moje imię z jakąś Karoliną nie wyglądało dobrze! Ale dałam im szanse, więc napisałam maila z pytaniami, na które chciałam znać odpowiedź, a hostka odpisała wszystko ze szczegółami. Mieszkają 30 minut od DC w spokojnej okolicy.
Miałabym cały basement, gdzie jest salon z tv, sypialnia i łazienka. Osobne wejście do domu też tam jest. 

Dużo dużo dużo podróżują. Mają dom w Outer Banks w Północnej Karolinie gdzie jeżdzą 2 razy do roku. Super! Czasem odwiedzają Boston i Michigan - ogólnie lubią podróżować. 

Zaczynałabym pracę o 7-9. Później jedną dziewczykę muszę odebrać o 1,a druga jedzie i wraca busem do domu o 4:45pm. Koniec pracy około 5 - 5:30


.... hostka przyleci do Katowic  za 5 dni! Teraz jest w Londynie, ale napisała mi maila, żebym się nie martwiła, że zrezygnowali - po prostu nie ma czasu. A więc będę miała normalne interview twarzą w twarz. Już mnie bierze stres jak sobie o tym pomyślę! : o 

EDIT: Po tygodniu match automatycznie zniknął z mojego profilu, ale w dzień spotkania hostka weszła ponownie. 

PO SPOTKANIU!

Hostka pracując jako Human Resources robi interview z ludźmi z całego świata. Ma oddziały w Europie i kilka razy do roku odwiedza Anglię, Niemcy i Polskę. Ma też oddziały w Hong Kongu i w Australii. Powiedziała, że napisała do Agencji o to, by podali jej różne aplikantki z miejsc gdzie jedzie, np Londyn, gdzieś tam w Niemczech no i Katowice. Czyli, że jakbym była z Warszawy nawet bym jej nie poznała. Ale co do samego spotkania:

Fantastyczna kobieta,  bardzo wyluzowana. Dodam, że typowa Amerykanka, uśmiechnięta i busy <3 Pokazywała mi na mapie wszystko co znajduje się w pobliżu ich miasteczka tak jak basen, siłownia, sklepy spożywcze itd. Bardzo chciałaby mieć przyjacielskie stosunki, które mi odpowiadają. Nie mieli jeszcze au pair, więc byłabym ich pierwszą. Kiedy powiedziała dziewczynkom o au pair to starsza zapytała - Will I have a sister? I really want sister!! Rozmawiałyśmy o jedzeniu, o zainteresowaniach, o dzieciach, dużo też się śmiałyśmy, więc mam nadzieję, że wszystko wyjdzie dobrze, ale nie ma co zapeszać. Powiedziała, że jutro wraca do domu i musimy utrzymywać kontakt, bo chce żebym poznała dziewczynki, do tygodnia się zdecydują kogo wybierają. Spędziłyśmy w kawiarni około 1,5h, a później musiała wracać do pracy.

Jak macie jakieś pytania to chętnie odpowiem na facebooku :) 

To by było na tyle!!! 
xxx




Match #26 - Miała być Kalifornia, a jednak jest Boston

Match #26 - Miała być Kalifornia, a jednak jest Boston






LOKALIZACJA: San Carlos, California -> BOSTON
HM: manager
HF: manager
DZIECI: (girl, 4) (girl, 4)(boy, 6)
ZWIERZAKI: świnka morska


A więc rodzinka z trójką dzieci, która w październiku przeprowadza się ze słonecznej Kaliforni do Bostonu ze względu na pracę. Głównie są weterianami i mają busy schedule. Powiedzieli, że kochają podróże i dla wszystkich ten rok byłby poświęcony na poznawanie Bostonu. Ale po kilku mailach napisali, że wybrali już inną au pair.

To by było na tyle! 
xxx








Match #25 - Jedynak w Atlancie

Match #25 - Jedynak w Atlancie

Ponad półtora tygodnia przerwy od rodzin. Już byłam kompletnie 
zrezygnowana, Huragan Irma, kolejny Jose i różne inne sprawy
do załatwienia tutaj. Okropne samopoczucie w Polsce, depresja - 
A tu nagle nowa rodzinka...


LOKALIZACJA: Atlanta, Georgia
HM: medical field
HF: -
DZIECI: (boy, 6)
ZWIERZAKI: cat

Single mom. Wydaje mi się, że hostka jest z Ukrainy, ale głowy nie daję. Po jednym e-mailu ta rodzina brzmi zachęcająco, praca od 7:30 - 8, później przerwa do 3, a o 5 koniec pracy. Czasami praca w soboty, a czasami chłopak jest u swojego ojca, więc mam weekendy wolne wtedy. Nie ma curfew, jedzą zdrowo. Hostka napisała, że mogę dołączyć do siłowni, w której ona jest zapisana. Poczekamy, zobaczymy.

EDIT: Nie dała znaku życia i po prostu zeszła z profilu.
Chyba już przestałam liczyć na to, że w ogóle wyjadę...

To by było na tyle!
xxx


Match #20 - Long Island i hostka mieszkająca z matką

Match #20 - Long Island i hostka mieszkająca z matką








LOKALIZACJA: Roslyn Harbor, NY
HM: somewhere in manhattan
HF: -
DZIECI: (girl, 6) (boy, 8)
ZWIERZAKI: dogs


Samotna matka mieszkająca w Long Island z dwoma przesłodkimi dzieciaczkam i matką. Nie wiem nic o pracy, bo powiedziała, że na każde pytanie odpowie mi na facetime, Wszystko było okej, umówiłysmy się na rozmowe, a w ogóle nie zadzwoniła i nie odpisuje na moje maile, trudno - prosić się nie będę. 

To by było na tyle. 






Match #16 - Wśród papug, pająków i węży - dziwne Massachusetts

Match #16 - Wśród papug, pająków i węży - dziwne Massachusetts




LOKALIZACJA: Westford, Massachusetts
HM: internal medicine physician
HF:  CEO of Xtalic Corporation 
DZIECI: (girl, 15) (girl, 10)
ZWIERZAKI: birds, snakes, spiders

Rodzina, z której rezygnuję, ale wiem, że ich przyszła au pair będzie zadowolona, jeśli nie będzie jej zależało na lokalizacji! Mega długi esej, który wyjaśnia wszystkie wątpliwości.  Super schedule. Mają trzy córki, ale trzecia najstarsza, która ma 18 lat chodzi na studia w Los Angeles i przyjeżdża tylko na wakacje. Głównie to do moich obowiązków należałoby zawozenie dzieci do szkoły, chociaż ta 15 w tym roku będzie kończyła prawko, więc będzie miała własne auto. No i robienie prania. 
Na szczęście karmienie zwierzątek to nie będzie moje zadanie, chyba nawet do piwnicy bym nie weszła, a w kuchni trzymają papugę, która doskonale powtarza to co usłyszy - super szpieg, nie? 
Mają własny domek, do którego często jeżdzą i rodzinę rozsianą po całych Stanach, więc kto lubi podróżować, będzie zadowolony.
Nawet piszą o byłych au pairs, tóe zostały po programie i o tych, które były przez rok albo dwa lata z nimi, super! :) 
Ale niestety to nie moja bajka! 

To by było na tyle!
xxx
Interview z Host Family - California

Interview z Host Family - California

Pierwszą rozmowę z rodziną z Kaliforni odbyłam dziś rano, ale nie na skype bo mój internet się zbuntował i nie chciał się ze skype połączyć, zamiast tego połączyliśmy się na FaceTime, rozmowa trwała 1:15, musiałam wstać o 5:30 by się ogarnąć i przygotować pytania, bo oczywiście dnia poprzedniego świętowałam eid ze znajomymi do 3 rano! 




W Kaliforni było koło 21, ale to był najlepszy czas na rozmowę dla Host Family. Rozmowę głównie prowadziłam z Host Mom, ale Host Dad był cały czas przy nas (w sensie, że na kamerce też, słuchał, uśmiechał się i czasem zadawał pytania ) pytali o moje doświadczenie z dziećmi, doświadczenie w podróżowaniu, dużo pytań było "co byś zrobiła gdyby...". Dużo pytań o wychowanie i pryzmat przez jaki patrze na życie, pytali co robiłam rok w Egipcie i na czym ta praca polegała. Ogólnie dobrze wyczytali wszystko z mojej aplikacji, pytali o najmniejszy szczegół. Było widać, że naprawdę chcą mnie poznać, to jaka jestem, jak się zachowuję w najprzeróżniejszych sytuacjach, nie dziwię się. W końcu chcą dla swoich dzieci jak najlepiej. Pytałam o wszystko co wpadło mi do głowy w danym momencie na przykład camp dla dzieci w wakacje, co jest ciekawego w okolicy, czy dzieci są uczulone na coś, chciałam, żeby opowiedzieli mi coś więcej na temat ich religii, na temat jedzenia, więc bardzo dużo sytuacji mi rozjaśnili. Kompletnie się tego nie spodziewałam na plus oczywiście! Dowiedziałam się więcej niż myślałam, że się dowiem. Myślę, że z hostką mam dobry kontakt, jest bardzo komunikatywna i łatwo z nią znaleźć wspólny język. Nie mogę się do niczego do nich doczepić NAPRAWDE!

Podsumowanie: Żydzi ale nie praktykujący, tylko hostka  nie je świnek i krów, a host je wszystko  jeżeli chodzi o jedzenie, a w domu mogę gotować cokolwiek mi się podoba. Starsza dziewczynka chce się zapisać na soccer, balet i na jakieś inne zajęcia dodatkowe, pracowałabym 45h tygodniowo - 5dni  po 9h w tygodniu, weekendy zawsze wolne, chyba, że się zdarzy tak, że będę musiała pracować w sobote i automatycznie poniedziałek mam wolny. Jeżeli chodzi o auto, to nie ma możliwości pojechania gdzieś dalej niż 30 mil od domu ( np do San Francisco, Orlando i na road tripy ) w zimę planują kupić trzecie auto, ale zasady się raczej nie zmienią. W okolicy jest z 30 operek, więc mówiła, że się nudzić nie będę - NA PEWNO. Nie stosują time out dla dziewczynek, mają inne sposoby, na wychowanie, które ja lubię - rozmowa i tłumaczenie. Znają niektóre polskie tradycje, bo ich pierwsza au pair była Polką, teraz są ze Szwedką a ja byłabym trzecia, znają bardzo dobrze zasady programu i mają jasno określone oczekiwania wobec au pair, co ja lubię, bo nie widzę w nich ani kszty kombinowania. Jedynym minusem, który zmusza mnie do przemyśleń jest wiek młodej, bo starsza będzie miała 5 w tym roku, a młoda - PRAWIE 2 LATKA. 

Mam nadzieję, że z tą rodziną zostanę stay in touch bo mam wrażenie, że to naprawdę perfekcyjny match. 

To by było na tyle. 
xxx