mamo, chcę do Ameryki! Q&A part 1

mamo, chcę do Ameryki! Q&A part 1

... i już wiesz, że Twój dzień nigdy nie będzie taki sam jak ten poprzedni.




Dzisiaj przychodzę do Was z postem, o który wiele osób się pyta. Program doprowadza do częstych i powtarzających się pytań, wyłapałam kilka z naszej au pairkowej grupy na facebooku i powiem co wiem z mojego doświadczenia. W tym momencie rodzi mi się w głowie tysiąc pytań i spraw, które teraz chciałabym poruszyć. Po pierwsze u mnie sprawa wyglądała tak, że od małego już uwielbiałam Stany Zjednoczone, wszystko co widziałam na filmach mnie fascynowało i moim marzeniem od zawsze było odwiedzenie wszystkich tych miejsc, które widziałam na ekranie. Nigdy też nie wiedziałam co chcę w przyszłości robić, a więc, gdy tylko dowiedziałam się o programie myślałam, że zacznę skakać ze szczęścia. Znalazłam blogi dziewczyn, które już wyjechały, zaczęłam nawiązywać z nimi kontakt, one odpowiadały mi na naprawdę jak się okazuje błahe pytania, a więc serdeczne podziękowania dla Nicoli, z którą miałam okazję porozmawiać na skejpie i chociaż dzieliło nas 12 godzin różnicy (HAWAJE-POLSKA) to wyjaśniła mi bardzo dużo nieznanych mi kwestii. Wiem, że z każdym dniem nowych przyszłych au pairek zainteresowanych programem przybywa, więc oto ja teraz

ODPOWIADAM NA PYTANIA

PRYWATA
Jak Twoja rodzina zareagowała na wyjazd do Stanów?
Pewnego dnia, długo po tym jak odkryłam program zamówiłam broszurę dwóch agencji (dla porównania - wszystko dokładnie sprawdziłam w necie wcześniej, no ale żeby jakiś papier był to zamówiłam ) i od tej chwili zaczęłam mamie wspominać o tym, że jest możliwość wyjechania do Stanów, mówiła na początku: "okej, no fajnie". Później zaczęłam mówić, że chyba się zapiszę do tego programu, a więc już mama nie odpowiadała, że super, fajnie tylko zmieniła nastawienie i teraz pytała:" a co Ty tam będziesz robiła? ". No i tak minął może miesiąc, już nie pamiętam dokładnie. Po tym czasie zapoznałam się ze wszystkimi agencjami jakie są na rynku i pokazałam mamie broszurę z APiA. Doskonale wiedziała jak bardzo mi zależy na tym programie, więc powiedziała, że " to jednak fajna sprawa jest, dasz sobie radę? Starą matkę zostawisz samą?" Przy czym zapewniałam, że istnieje coś takiego jak fejsbuk albo skype i to nie oznacza, że nie będziemy się jakkolwiek komunikowały. Dobra poszło. Pokazywałam jej filmiki osób, które były w Stanach, wróciły szczęśliwie i nie zostały sprzedane na handel kobietami. Czytałyśmy razem blogi, gapiąc się w te wszystkie fantastyczne zdjęcia i kiedy mówiłam, że kiedyś tam będę, obie miałyśmy łzy w oczach. Wspomniałam też bratu co i jak, na początku był sceptycznie nastawiony do tego pomysłu, ale później już tylko się pytał "jak idzie aplikacja?". Od tego momentu minęły 4 lata. Teraz mama wiedząc o co w tym wszystkim chodzi mówi nic innego jak "Jedź dziecko, bo tutaj w Polsce przyszłości nie ma"
Babcia natomiast uważa, że mam zostać w Polsce i iść na studia, że gdzie ja tam chcę w ogóle wyjeżdżać za ocean?! Ale wiem, że to przełknie jakoś, musi. Dziadek popiera mamę, a druga babcia cieszy się, po prostu. Jest jak jest, ja też przebrnęłam przez to jak inne au pairki. Nie ma się czego bać. Rodzina musi wiedzieć, to on ma Cię wspierać we wszystkich Twoich wyborach!

Jaką agencję wybrałaś?
Osobiście wybrałam Au Pair in America, według mnie są najlepszą agencją na rynku. 

Jaki program Au Pair wybrałaś?
Wybrałam standardową opcję Au Pair in America"Classic". Były do wyboru jeszcze Au Pair Extraordinaire oraz EduCare in America, o wszystkich możecie poczytać TUTAJ

Kiedy planujesz wylot?
Wylot planuję na lipiec/sierpień/wrzesień 2016. Zobaczymy czy data się zmieni w trakcie szukania rodzin.

Ile masz godzin doświadczenia z dziećmi?
A to jest ciężkie pytanie, bo jak dwa-trzy lata temu zaczęłam opiekować się dziećmi, to nie liczyłam specjalnie godzin bo nie było mi to potrzebne, Więc moje godziny są na oko, a w formularzu wpisałam zgodnie z prawdą OKOŁO 2200 godzin.

Jesteś w związku?
Obecnie nie, zobaczymy czy to się zmieni, ale nie sądzę by to zmieniało moją decyzję o wyjeździe.
Uważam, że jeśli dwoje osób się naprawdę kocha i są w stałym związku kilka lat to ten rok będzie sprawdzianem, czy potrafią pomimo tego, że są daleko od siebie, dalej rozmawiać tak jak przed wyjazdem. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. 

Jak Twoi znajomi zareagowali na Twój wyjazd?
Ze znajomymi była sprawa taka, że wstrzymywałam się z powiedzeniem co chcę robić po szkole, dopiero po dłuższym czasie jak ktoś się zapytał " Sandra, co planujesz po szkole? Studia? Praca?" Moja odpowiedź była jasna i klarowna " Lecę do Stanów, będę au pair moja koleżanko" I wtedy posypała się masa pytań co, jak i gdzie ale skutecznie i szybko odpowiadałam na zadane mi pytania. Bliższym znajomym spoza szkoły mówiłam jakie mam plany i wspierają mnie w tym, ale wiem, że reszta znajomych ze szkoły tylko kiwa głową i myśli, że mi się nie powiedzie. Nie mam im tego za złe. Niech tak będzie. Więcej możecie poczytać TUTAJ. Napisałam kilka słów o mojej aplikacji.  Chciałam się odciąć od tych komentarzy typu: Nie uda Ci się, USA? tsaaa jasne, o czym Ty w ogóle mówisz" Więc wolałam tą informacje zostawić dla siebie.

Ile chciałabyś mieć dzieci pod opieką?
Najlepiej by było mieć jedno dziecko pod opieką moim zdaniem, ale wiadomo rodziny amerykańskie są duże i wiele jest rodzin z trójką dzieci, więc to wszystko zależy od wielu czynników. Będę szczęśliwa jak znajdę dobrych, rodzinnych i uczciwych hostów, bo przecież to z nimi będę mieszkała  rok pod jednych dachem.

Do jakiego stanu chciałabyś polecieć?
Jestem zwolenniczką ciepłych miejsc. Lubię pogodę San Francisco, Miami, Los Angeles czy Honolulu, mogłabym również trafić do Atlanty, Teksasu czy innego ciepłego miejsca, ale na Nowy Jork, Chicago, Boston czy Seattle też jestem otwarta, to wszystko zależy od rodzinki jaka mi się trafi. Jest tyle pięknych miejsc na świecie ( w Stanach również jeśli o tym teraz mówimy), że ja nie potrafiłabym się zdecydować na jeden konkretny. 

Kto pomaga Ci wypełniać dokumenty?
Dokumenty są dostępne na stronie agencji, w której się zarejestrowałaś/łeś. Ale ja korzystałam z tych, które dostałam e-mail'em wraz z wiadomością powitalną od Aleksandry i choć wiem, że ona zawsze mi pomoże wstępne dokumenty wypełniam sama, bo są dla mnie zrozumiałe. Przy wypełnianiu Medical Form i dokumentów związanych z wizą pomoże mi Agnieszka, Sandra i pewnie Aleksandra, więc się o to nie martwię, bo wiem, że pomogą mi osoby doświadczone. Gdy ja już przez to przejdę, to będę w stanie Wam odpowiedzieć na kilka pytań z tym związanych. 

OGÓLNE

Warto sugerować się lokalizacją?
Drogie Panie i Panowie - lokalizacja jest ważna, ale rodzina jest ważniejsza. To z nią spędzisz kolejny rok swojego życia i jakby w tym momencie lokalizacja spada na drugi tor. Najpierw poznaj rodzinę, później zastanawiaj się jaki klimat jest w miejscu Twojego przyszłego zameldowania.

 Jak wygląda rozmowa o wizę i w jakim języku jest przeprowadzana?
W 90% rozmowa o wizę jest przeprowadzana w języku angielskim, niewiele dziewczyn miało ją po polsku, ale też się zdarza. Jestem pewna, że Agnieszka miała właśnie całą rozmowę po polsku, a więc się jej udało. Ogólnie rozmowa z konsulem trwa max 5 minut. Podchodzi się do okienka jakie mamy w kioskach, 6 zdań i koniec - gdzie jedziesz, po co, do kogo, jakieś informacje o hostach, dzieciach, miejscu i bum! Masz wizę!

Czy będąc au pair będę zdana tylko na siebie?
Odpowiedź jest prosta - TAK. Dopóki nie znajdziesz znajomych w swojej okolicy, dopóki nie porozmawiasz z nikim na skype, dopóki siedzisz cały czas w domu. Program uczy nas odpowiedzialności i z każdym dniem poprawiamy swoją pewność siebie. To naszym zadaniem jest poznać nowych znajomych, wyjść na kawę, na zakupy itd. Poznajemy nowe rzeczy, nową kulturę i przyzwyczajamy się do nowych obowiązków, do nowego miejsca, który ma się stać naszą oazą, a nie zamkiem, w którym będziemy zamknięte.

Co jak dopadnie mnie homesick?
Homesick może Cie dopaść, ale nie musi. Wydawało by się, że jest to nieodłączna część rozłąki, bo zawsze jest cząstka Ciebie, która będzie tęsknić za domem, za rodziną, za przyjaciółmi, za polskim jedzeniem, za polskim chamstwem etc. Będziesz budziła się rano w amerykańskim łóżku mówiąc sobie w myśli" Co ja zrobiłam, gdzie ja jestem? Chce wracać do domu" Ale następnego dnia w tym samym łóżku obudzisz się z uśmiechem na twarzy i powiesz sobie, że decyzja o wyjeździe była Twoją najlepszą decyzją w życiu. To jest taki okres w naszej przygodzie, który trzeba przetrwać, cokolwiek by się nie działo. Chwila słabości nie może decydować o naszej przyszłości, trzeba się nad wszystkim zastanowić kilka razy przed podejmowaniem jakiegokolwiek wyboru.

Bardziej na temat napisała Alex więc zapraszam TUTAJ po lepsze i bardziej szczegółowe wiadomości na temat homesicku, jak sobie z nim radzić i co jest najlepsze na samotne, długie wieczory!

Jakie są obowiązki au pair?
Ostatnio zostałam zapytana czy są jakieś obowiązki, których au pair nie może wykonywać, a więc jestem z odpowiedzią! Będę tutaj posługiwała się stroną aupair.com by nic nie ominąć, ani nie przeoczyć żadnej ważnej informacji. W sumie to możecie tam zajrzeć, a dowiecie się tam bardzo dużo przydatnych informacji.

Zakres obowiązków Au Pair może się znacznie różnić w zależności od rodziny, ważne więc jest, by przed rozpoczęciem programu ustalić z rodziną goszczącą wszystkie szczegóły pobytu, w tym również to, za co odpowiedzialna będzie Au Pair. Rodzina goszcząca i Au Pair powinni podpisać kontrakt, w którym określone będą warunki pobytu Au Pair jeszcze przed jego rozpoczęciem. ( Najlepiej mieć wszystko na piśmie przed przylotem do Stanów) 

Zarówno Au Pair, jak i rodzina goszcząca, powinni wiedzieć, że program Au Pair jest programem wymiany edukacyjno-kulturowej oraz, że Au Pair nie jest ani nianią, ani sprzątaczką. Upewnijcie się więc, że zadania powierzone Au Pair zostaną jasno określone przed rozpoczęciem jej pobytu i będą zgodne z ideą programu.

Co Au Pair powinna robić? 

  • Przygotowywać posiłki dla dzieci, kąpać je i bawić się z nimi
  • Zabierać dzieci do szkoły i na inne zajęcia
  • Odbierać dzieci ze szkoły i z innych zajęć
  • Utrzymywać pokój dzieci w czystości
  • Prasować ubrania dzieci
  • Pomagać dzieciom z zadaniem domowym
  • Kłaść dzieci do łóżek
  • Robić drobne zakupy

Au Pair stanowi często alternatywę dla niani, ale nie zapominaj, że program Au Pair jest programem wymiany edukacyjno-kulturowej. Oznacza to m.in. że Au Pair nie powinna przepracować ilości godzin większej niż ta, która jest zaznaczona w oficjalnych regulacjach dotyczących programów Au Pair w danym kraju.

Au Pairs mogą podejmować się rozlicznych zadań związanych z opieką nad dziećmi, ale nie są zobowiązane do opieki nad całą rodziną. Aby uniknąć nieporozumień zaleca się, aby zarówno Au Pairs, jak i rodziny goszczące, przedstawiły w sposób jasny swoje oczekiwania względem siebie i zgodnie z nimi podpisały kontrakt.

Czego Au Pair robić nie powinna?

  • Au Pair nie musi przygotowywać posiłków dla całej rodziny
  • Au Pair nie musi sprzątać całego domu i pomieszczeń należących do dorosłych członków rodziny
  • Au Pair nie musi opiekować się dziećmi nienależącymi do jej rodziny goszczącej
  • Au Pair nie musi opiekować się zwierzętami 

Masz jeszcze jakieś pytania? Chcesz jaśniejszej odpowiedzi? Czekam na nie na facebooku.

PS. O kosztach związanych z wyjazdem będzie osobny post, bo ten trwałby wieki, więc oczekujcie!
Powstanie też osobny post o ubezpieczeniach i o amerykańskiej szkole, a raczej kursach, na które my jako au pair musimy uczęszczać.

PS2. Wszystko co napisałam w tym poście jest oparte na moich własnych doświadczeniach i na mojej opinii, która może być różna od Waszych, więc proszę o szacunek.





NOWA FRYZURA, Justin Bieber i kilka wspomnień.

NOWA FRYZURA, Justin Bieber i kilka wspomnień.

LISTOPAD
Ten miesiąc zdecydowanie nie jest moim ulubionym. Działo się naprawdę bardzo dużo złych i niepotrzebnych rzeczy. Towarzyszyło mi dużo stresu, próbne matury i kilka innych problemów między innymi idzie jesień, włosy wypadają mi garściami. Ogólnie chodziłam smutna, nie miałam chęci na nic, miał to być miesiąc bez słodyczy, ale po tygodniu się poddałam i powiedziałam, że odchudzanie nie jest dla mnie. Głupota! Jasne, że jest dla mnie, tak samo jak dla wszystkich ludzi. Liczy się podejście, które miałam najzwyczajniej w świecie złe! No cóż, każdą z  nas spotyka kiedyś takie uczucie, które trzyma się mocno i nie chce odpuścić. Miejmy nadzieję, że mnie minęło wszystko co do tej pory nie dało mi żyć normalnie. 

ODKRYCIE MIESIĄCA
Zdecydowanie to co dzieje się w okół Justina Biebera ( i Seleny Gomez ). Justin wydał naprawdę dobrą płytę według mnie. Piosenki Love Yourself, Sorry, I'll show you, What do you mean, the feeling figurują już na mojej liście ulubionych piosenek na youtube. Oglądałam też kilka ostatnich wywiadów z nim w roli głównej no i powiem Wam, że zmiana jest diametralna. Jeżeli chcecie sobie pooglądać to polecam Carpool karaoke KLIK TUTAJ  i drugą część, którą znajdziecie TUTAJ, mam nadzieję, że Wam też przypadnie do gustu ten naprawdę utalentowany chłopak! :) 
Historię możecie zobaczyć TUTAJ - zobacz przynajmniej początek, odsłuchaj kilka piosenek i napisz mi co o nim sądzisz. 

NOWA FRYZURA
Postanowiłam w końcu coś zmienić! Długie, zniszczone włosy zmieniły się w krótkie i odżywione! Czuje się w nich lepiej. Przecież to tylko włosy! Odrosną :) 


PRAWO JAZDY
Jestem w trakcie! Ósma godzina jazd już za mną, bywało trudno, ale teraz może być już tylko lepiej. W ogóle słyszeliście o tym, że nowe zasady dotyczące prawa jazdy mają być przełożone i dopiero wejdą w życie za pół roku? To by mi odpowiadało, bo w ogóle bym się nie stresowała.. 



WSPOMNIENIA Z WŁOCH
Kilka zdjęć, które znalazłam w folderze na telefonie, czasem chciałoby się wrócić do tych pięknych chwil, jednakże jak sobie pomyślę ile mnie jeszcze czeka, to myśli o powrocie znikają! Oczekujmy nieoczekiwanego i bądźmy szczęśliwi!





ZDARZENIE TYGODNIA
Byłam dwa razy w kinie! Pierwszy raz ze znajomymi na SPECTRE, a drugi raz z mamą na Kosogłosie, Polecam dwa filmy, nie będę tutaj spojlerowała, ale mimo wszystko Kosogłos był ważniejszy memu sercu niż Spectre i to właśnie na Igrzyskach śmierci się trzy razy popłakałam, bo za bardzo byłam zżyta z głownymi i drugoplanowymi bohaterami. Coś wspaniałego! I to jeszcze 3D!




CO TERAZ ROBIĘ?
Nadrabiam sezon The walking dead i The Vampire diaries! Robię jakieś tam zdjęcia, dużo piszę na forum i staram się nie opuszczać szkoły i ogarniać oceny. 



Dobra, bo piszę tego posta już około 40 minut, płyta się skończyła, Haley ma cudowny głoś, możecie usłyszeć w numerze The Feelings, muszę zaktualizować playlistę w telefonie, bo dzisiaj na siłowni nie miałam czego słuchać! Niemożliwe!

YOUTUBE - VLOG #1

YOUTUBE - VLOG #1

Uwaga post informujący! 
Nadeszła ta wiekopomna chwila! Poskładałam masę filmów w jedną całość i teraz na moim kanale na youtube możecie zobaczyć efekt mojej pracy! Bardzo długo nie miałam pomysłu na kanał, jednak to przyszło samo z siebie, uwielbiam kręcić filmy i obrabiać je z własną wizją, więc mam nadzieję, że Wam się spodoba, jestem otwarta na rady i krytykę.

Jak ktoś będzie chciał oglądać mnie częściej to zapraszam, jednak wiem, że jak nikt się na to nie zdecyduję to ja i tak będę dalej to robiła, bo z pasji nie da się zrezygnować ot tak. W końcu postanowione! Cieszę się, że mogę się z Wami podzielić moimi wspomnieniami, tęsknię za tym miejscem niemiłosiernie i może jeszcze kiedyś tam trafię? I hope so.. 

W niedalekiej przyszłości mam zamiar nagrać kilka vlogów i innych filmów, więc stay tunned. 



KLIK! 


Całuję,


Aktualności - co nowego u mnie?

Aktualności - co nowego u mnie?

Siedzę już godzinę przy edytorze postu i dalej nie wiem od czego zacząć, może od aktualności i ogólnego mojego stanu. Może zacznijmy jednak od pogody, która zadziwia z każdą sekundą, bo słońce świeci nad wyraz mocno dzisiejszego dnia. Ah kurczę, nie przyszliście tutaj po to by słuchać o pogodzie! Każdy ma okna, tak sądzę. Sandra skup się, bo jesteś w kawałkach. 

Aplikacja! 
Dałam children reference i character reference do wypisania, zeskanowałam medical form wypełniony przeze mnie oraz what costs i dodałam na stronę, wkleiłam kilka zdjęć. Nie spieszy mi się tak bardzo bym musiała latać za wszystkim na już. 

Prawo jazdy!
Trzecia godzina jazd przede mną, jazda samochodem raczej nie sprawia mi trudności i problemów, wiem, że jeszcze dużo muszę się nauczyć, ale to wszystko przede mną, ostatnio pojechałam do innego miasta i nikogo nie zabiłam, więc to dobra wiadomość. Naprawdę lubię prowadzić samochód, szczególnie wieczorem. Coś wspaniałego!  

Szkoła!
Chciałabym, żeby się już skończyła, nie pragnę nic więcej prócz długiej przerwy od tego syfu, który w niej jest. Nie mogę się doczekać świąt, ferii świątecznych a o wakacjach i końcu roku już nie wspomnę, chcę lato, chcę wolność, chcę zdać maturę i technika i mieć już wszystko z głowy, chcę wyjechać, albo zostać tutaj z nim, dlaczego wszystko jest takie trudne?! ( i wymaga czasu... )

Konkrety - co u mnie?
Od tygodnia znów nie mogę spać, moje myśli nie dają mi wytchnienia, to jest w mojej głowie i nie wiem kiedy ma zamiar z niej wyjść, pewnie znając moje szczęście to nie prędko to nastąpi. Zapytacie o czym Ty mówisz. No o nim. O jednym powodzie, dla którego zostałabym w Polsce i nie wyjeżdzała, bo wtedy wiedziałabym, że wszystko czego potrzebuję mam obok siebie.
Miłość to nagła potrzeba wtulenia się w kogoś i bycia obok niego. To pragnienie, by trzymając tego kogoś w ramionach, zostawić cały świat na zewnątrz. To tęsknota za bezpiecznym schronieniem dla duszy. Wiecie, kochani, ja to nieraz tak chciałam, jak go życie kopało po dupie i on mi płakał, że już nie może. Że nie chce. Że on to by sie najchetniej juz nie budził, bo go to życie -"kat", zabije lada moment. I ja wtedy tak bardzo chciałam rzucić swoją chuste i krzyknać "Mój ci on! Mój!", jak Danuśka w Krzyżakach i go od tego uwolnić, żeby był ze mną i juz nie cierpiał. Tylko, że on mi nigdy nie dał tej chusty rzucić, a umierać-umierał codziennie...
W kobietach najpiękniejszą rzeczą jest to, co chcą dać mężczyźnie, którego kochają. Chcą robić mu śniadania, obiady i kolacje. Opiekować się nim. Przycisnąć do siebie i zabrać od niego całe zło, żyć z nim. Nosić jego ciężar, nawet jeśli nie mają siły nosić swojego. Chcą podtrzymywać gdy upada i co noc szeptać do ucha, gdy zajdzie taka potrzeba, że to właśnie on zawsze da rade, że jest silny, że z nią może wszystko. Razem mogą. Chcą go kochać , oddychać za niego i nawet umierać.
I mogę przytoczyć cytat, z mojej jednej z ulubionych piosenki:

  Tak mocno czułem to, tak bardzo chciałem obok być, nie myśląc ile to kosztuje.


Bardzo lubię to zdjęcie. Home, 2013.

Mam dla Was przepiękny wiersz, jakże oddający w tej chwili moje uczucia, lepiej bym tego nie ujęła słowami.

Wi­taj piękna jak pro­myk wschodzące­go słońca zaklęty w krop­li po­ran­nej ro­sy. Wi­taj bo­gini krainy mych snów.
Niedos­trze­gal­nie i szyb­ko jak tchnienie...
Mi­ja wie­czność.
Sto­je na dachu świata i słucham,niczym nie wzmąco­na noc śpiewa pieśń ciszy.
Mo­je ser­ce tęskni do Ciebie,mo­je ciało płonie og­niem na­miętności.
Mi­neła jeszcze jed­na chwi­la...
Mo­ja dusza brud­na i spla­miona jak płaszcz nędzni­ka to­nie we łzach.
Cicho proszę wszechmogące­go Bo­ga miłości jak brat no­cy abym nie czuł się wciąż, aż tak sa­mot­ny.
Wokół ciem­ność i deszcz stu­kocze za ok­nem, to płacze niebo a może anioły, ale tu w ta­kim miej­scu?
Je­dynie płomien świecy tańczy wśród mro­ku no­cy, na­deszła je­go po­ra. Ma­leńki jak gwiaz­dka na niebie, która roz­da­je blask wędrowcą szu­kającym dro­gi, boi się, że zgaśnie.
Wys­tar­czy tyl­ko tchnienie wiat­ru i umrę...
Dziś ra­no prze­pełniony prag­nieniem do gra­nic możli­wości nie mogąc wyt­rzy­mac og­romnej pot­rze­by miłości.
Dziś stałem się Twoim więzniem, niewol­ni­kiem Two­jego piękna,ciepła i dob­ra. Nieopi­sane­go, bez­gra­niczne­go wdzięku.
Utonąłem w Twoich oczach, oczach ciem­nych jak ko­lor nieba w deszczo­wy dzień. Oczach naj­piękniej­szych, a za­razem niebez­pie­cznych, gdyż całko­wicie zawładęły mą duszą.
W tej ma­gicznej chwi­li prze­raziłem się, gdyż uświado­miłem so­bie, że Two­je oczy, naj­piękniej­sze oczy całego świata stały się dla mnie wszys­tkim, lez nies­te­ty zro­zumiałem to zbyt pózno.
Zap­ragnąłem wte­dy kochać całym sobą, ser­cem i duszą.
Wiem, że jes­tem dla Ciebie tym kimś kto może o To­bie je­dynie marzyć i śnić, że nie prędko spot­ka­my się, ale prze­cież mam pra­wo by Cię pragnąć i nikt mi te­go nie od­bie­rze.
Tak bar­dzo chciałbym móc po­roz­ma­wiać z Tobą, złożyć na Twej ma­leńkiej, de­likat­nej dłoni po­całunek, wy­rażając w tym po­całun­ku całe mo­je uwiel­bienie i podziw dla Ciebie.
Przed chwilą obudziło mnie dziw­ne uczu­cie, ze snu wyr­wał mnie prze­cud­ny śpiew wol­ności, jak­by śpiew leśnej leśnej Bo­gini. Pięknej nim­fy lub sy­reny mor­skiej opa­lającej się na pia­szczys­tej plaży.
Śpiew obudził mnie ze snu, spoj­rzałem w ciem­ność, zo­baczyłem Twej tęskno­ty łzy...
Smu­tek ja­ki wy­rażały, tęskno­ta o kto­rej mówiły prze­pełnialy mo­je ser­ce.
Zacząłem widzieć ob­ra­zy, które prze­wijały sie w mej głowie, przes­ka­kiwały przed ocza­mi. Im więcej się przyglądałem tym mniej ro­zumiałem.
Poczułem jed­ność i od­da­nie so­bie na wza­jem. Od­kryłem, że my obo­je ofiaro­waliśmy so­bie nawza­jem wszys­tko co mieliśmy.
Dzięki te­mu, dzieki jed­ności,którą by­liśmy połącze­ni w moim snie, ot­rzy­mywa­liśmy również wszys­tko.
Kiedy to zro­zumiałem, za­paliłem świecę, by móc Ci o tym po­wie­dzieć.
Byś także Ty a nie tyl­ko otaczająca mnie sa­mot­ność i noc­na cisza była po­wier­ni­kiem mej ta­jem­ni­cy.
Te­raz już skończe bo do­syć!
Mam już otaczającej zew­sząd sa­mot­ności. Położe się i będe marzył o To­bie a Ty?
Ty wkrótce powrócisz na no­wo, przyj­dzesz do mnie we śnie a ja be­de marzył i wspo­minał.
A może nas­tepnej no­cy też mne od­wie­dzisz, poz­wo­lisz mi za­pom­nieć o tej straszli­wej sa­mot­ności i dasz mi od­ro­bine szczęścia.
TAK BAR­DZO TE­GO POT­RZE­BUJĘ.

by: zymek 

To chyba tylę, nad wszystkim się zastanawiam, mam czas, a w zasadzie całą wieczność.
Do kolejnego postu! Mam nadzieję, że bardziej pozytywnego, buziaki!

MEDIOLAN - EXPO 2015 - PART ONE

MEDIOLAN - EXPO 2015 - PART ONE


W ostatnim tygodniu naszej pracy tj. 8.09.2015 wraz z budzikiem o godzinie szóstej rano obudziła się w nas nadzieja na dobry dzień. Bowiem w ten dzień jechałyśmy do Mediolanu, pierwszy raz pociągiem w całkowicie nowym miejscu, dwie i pół godziny od naszego miejsca pobytu. Słońce  wychodziło zza gór, ale dalej chowało się za chmurami, jezioro grało jak zwykle te same melodię - szum fal z samego rana to jak dobry spektakl w teatrze - w sumie ciekawe porównanie, właśnie na to wpadłam. Wyobraźcie sobie trzy zdezorientowane Polki zagubione gdzieś w miejscu, gdzie znajduje się kilka tysięcy ludzi. Miałyśmy nadzieję, że wsiadając do pociągu, zmysł podróżniczy nas nie zmylił....