WYPRAWA W MIASTO - ITALIA

WYPRAWA W MIASTO - ITALIA



Tego słonecznego, wolnego dnia od razu po śniadaniu wybrałyśmy się do miasta. Znów będzie mnóstwo zdjęć, ale chcę Wam pokazać jak najwięcej z tej wspaniałej wyprawy jaka miała miejsce we Włoszech. Jestem dumna, że pomimo pracy dałyśmy radę na tak obszerne zwiedzanie. Przechadzając się tą aleją, razem z dziewczynami myślałyśmy tylko: Boże, jakie piękne miejsce, co mytu robimy!? Chociaż w autobusie standardowo miałam za mało miejsca na swobodne rozstaw nóg, ale jakoś tą godzinę przeżyłam, autobusy były klimatyzowane na szczęście, bo jakby nie było, to kierowca zamiast ludzi przewoziłby ciągle trupy.
HAPPY SCARY HALLOWEEN

HAPPY SCARY HALLOWEEN

Jako, że lubię straszne rzeczy typu zombie, wampiry itd. postanowiłam, że na imprezę szkolną też jakoś przebrać się muszę. Chociaż cała moja klasa stwierdziła, że w ubiegłych latach o wiele więcej osób się bawiło, przebierało i w ogóle. Moim zdaniem pierwsze klasy, które teraz przyszły do szkoły są jakieś takie nie aktywne w niczym, no ale cóż. Mi zostało tylko pół roku do zakończenia szkoły, to bardzo mało zaliczając w to święta, sylwester i inne randomowe dni, które wypadają nam z terminarza. 
Dark Blue Dress and flowers

Dark Blue Dress and flowers

Gdzie jest wiosna? Gdzie podziały się promienie słońca? Wszyscy zadają te same pytania od tygodni. Ostatnio miałam ochotę wyjść na jakąś sesję. Siedząc w domu ze względu na zimno za oknem, postanowiłam kilka zdjęć zrobić. Niestety jeszcze nie dysponuję dodatkowym światłem, więc trochę będzie zła jakość, ale zdjęcia jak zobaczycie zostały zrobione Nikonem D5200. Sukienka, którą mam na sobie jest jedną z moich ulubionych i to do Was należy wybór, które buty do niej pasują bardziej. Bo ja nie mogę się zdecydować! Może w najbliższych dniach pójdę na zdjęcia w lesie, na które czekam od bardzo dawna, a poza tym to co planujecie na halloween? Czekam na komentarze, piszcie, bo ja dalej nie mam pomysłu...


HOST FAMILY LETTER

W końcu po tygodniu ciężkiej pracy z wypełnianiem aplikacji, muszę przyznać, że szybko poszło z application form - głowiłam się większość czasu nad host family letter, ale jakoś poszło i jestem zadowolona, teraz tylko dokumenty(najgorzej z lekarzem), wypisać dokładnie referencje na papierze, odwiedzić urząd, zdać prawo jazdy, wyrobić paszport i zarobić parę dodatkowych $, skończyć szkołę, zdać maturę i egzamin zawodowy i można się pakować.
CZAS ZACZĄĆ APLIKACJĘ

CZAS ZACZĄĆ APLIKACJĘ

Po wszystkich wymówkach na jakie tylko było mnie stać, w końcu nadeszła ta wiekopomna chwila - zarejestrowałam się do agencji.  Uwaga, uwaga. Po prawie czterech latach nastał czas na spełnienie mojego marzenia. Przez ten cały czas czytałam blogi, byłam aktywna na wszystkich możliwych grupach na facebooku jakie powstały przez au pair dla au pair - polskie jak i zagraniczne, poprawiałam mój język, by po przylocie do Stanów nie jąkać się i nie karcić siebie za braki w zasobie słów i złą wymowę  ( chociaż do dobrej mi jeszcze dużo brakuje) ale z każdym dniem jest lepiej. Oglądałam amerykańskie seriale bez lektora i zaczęłam czytać nawet moją ulubioną książkę w języku angielskim oczywiście. 

Przez dwa miesiące musiałam się komunikować w języku angielskim, ponieważ pojechałam do Włoch na praktykę zawodową. Każdemu polecam wybrać się gdziekolwiek na dłuższy czas niż dwa tygodnie. Przeżyłam tam wspaniałą przygodę życia, ale wiem, że w Stanach będzie większa. Parę lat temu gdy czytałam wszystkie aupairowskie blogi albo vlogi łzy leciały mi jak grochy, bo wmawiałam sobie, że ktoś spełnia moje marzenia, na które teraz nie mogę sobie pozwolić, a teraz nadszedł ten moment, gdzie mogę śmiało wstać z krzesła i z głową podniesioną do góry zacząć krzyczeć ze szczęścia. 

Moje myśli na dzień dzisiejszy ograniczają się do myślenia o maturze, ale oprócz tego cudownego, określającego dojrzałość egzaminu myślę o tym, czy kiedyś będę chodzić po krystalicznie czystym  piasku nad oceanem spokojnym, przez całe Stany Zjednoczone, kończąc na ławce w Central Parku, albo molo w Miami Beach.

Myślę również o amerykańskim skarbie jakimi są dzieci. Śmiech dziecka wywołuje u mnie wzrost serca i niesamowitą satysfakcję, z tego, że mogę w jego życiu zaistnieć, pomóc w wychowaniu, a nie wychować, bo to wielka różnica( amerykańscy rodzice są bardzo zapracowani, więc czytałam, że nawet u jednej z dziewczyn host dziecko mówiło do niej : mommy!! to już przekracza granicę dobrego smaku, lecz chciałam wtrącić taką ciekawostkę)
Będę na bieżąco informować o zmianach jakie mnie czekają, oraz o postępach w aplikacji, na razie jestem w trakcie robienia prawa jazdy i w tym tygodniu idę do urzędu oddać zaświadczenie na paszport. 

JAKIE ZMIANY W BLOGU?
Wygląd oczywiście. Lubię gdy wszystko jest proste, a połączenie czarnego z bielą jest rozwiązaniem na wszystko, więc pozostaje minimalistyczny wygląd, lecz na długo?
ZAKŁADKI NA GÓRZE BLOGA
Powstała nowa zakładka Autor oraz Kontakt, więc jak chcecie dowiedzieć się czegoś nowego to zapraszam do lektury. Strona Application jest w budowie i będę ją tworzyć przez cały okres aplikacyjny. Wszystko w swoim czasie. 

Andrzej Sapkowski powiedział: Bo ten, kto raz nie złamie w so­bie tchórzos­twa, będzie umierał ze strachu do końca swoich dni. - ja się z tym zgadzam i mam nadzieję, że Wy też, bo możecie w jednej chwili zmienić swoje życie. Całuję, Sandra. 


 Włochy, Como 2015

 Mediolan, EXPO 2015


 
 Mediolan, EXPO 2015


 
 Mediolan, EXPO 2015