Egypt in my dream.

Egypt in my dream.


Ludzie! Zostały trzy dni! Jak to minęło to nie mam pojęcia! Ostatni tydzień spędziłam na zakupach, ciągłym chodzeniu po centrach handlowych, by złapać jakieś okazyjne ciuszki, a jak wiadomo teraz są takie promocje, że szkoda nie skorzystać. A moje największe zmartwienie to: Jak ja do cholerci spakuje się do jednej walizki i to na dwa miesiące!!!  (O roku nie wspomnę!!!! ) Byłam dwa razy nad jeziorem i tak się spaliłam, że ledwo zasypiam. Ale przynajmniej na wylot będę miała ładną opaleniznę, jak to się mówi - żeby być piękną, trzeba pocierpieć? Nie jestem pewna czy tak to było, ale mało ważne. 
Ostatecznie dostałam informacje, że leci z nami jeszcze jedna polka, mamy spotkać się na lotnisku. W Bergamo będziemy dwa dni, bo będziemy czekać na trzy osoby z mazur, które do nas dołączą i dopiero po tych trzech dniach pojedziemy do hotelu, w którym będziemy mieli praktyki. Całkiem fajna sprawa, bo zmiana klimatu zawsze na początku źle na mnie działa i co zjem to muszę iść do toalety - niestety. Będę miała chwilę dla siebie, a w zasadzie całe dwa dni. Na miejscu od początku czerwca jest P. która pokaże nam co i jak, i weźmie nas pod swoje skrzydła, podobno jest dużo pracy, no ale najbogatsza część miasta do czegoś zobowiązuje. 
Jeden dzień w tygodniu wolny, reszty schedule nie znam, ale mam nadzieję, że poradzę sobie w tym wielkim małym świecie. Jest to najdroższa okolica w  całym regionie, więc podwójnie jestem ciekawa jak to wszystko będzie wyglądało. 

PS. moja mama wróciła z Egiptu i przywiozła jakieś tamtejsze przysmaki itp. Ja wracając w nocy do domu nie chciałam hałasować, żeby nikogo nie obudzić, otwieram lodówkę i biorę pierwsze lepsze małe ciastko i kawałek babki -- oczywiście te z Egiptu - nalewam wody do szklanki, idę do pokoju no i zasypiam --- pobudka o 5 rano, później o siódmej i dziewiątej. Takiej żołądkowej rewolucji dawno nie miałam. ( Nie wliczając tego, że na drugi dzień jak wróciła to zjadłam kanapkę z serem z wielbłąda!--- uwielbiam próbować nowych rzeczy!)

PS.2.  Daje Wam kilka zdjęć z tego wypadu! Wiecie - Wielbłądy, delfiny, kolorowe meduzy, płaszczki, żółwie, pustynia, quady, jacht, nurkowanie w środku morza czerwonego! Niech sobie kobiecina odpocznie! <3 

Przesyłam buziaki i pozdrawiam! 



























































Just breathe with village air!

Just breathe with village air!

Tak sobie siedzę, czytam różne blogi, słucham muzyki, jest piękny słoneczny dzień - południe - i myślę sobie jak to dobrze mieć gdzie odpocząć. Kompletnie się wyciszyć, zrelaksować i chociaż na chwilę nie myśleć o problemach. Dom na wsi jest cudowną alternatywą na gorące dni. 
Dwa tygodnie temu pojechałam na długi weekend do dziadków, by właśnie zapomnieć o tym co mi na sercu leży. Usiadłam na hamaku i słuchałam śpiewu ptaków, których było tam setki i rozmyślałam. Z tym miejscem łączy mnie niesamowita więź, co roku na całe wakacje przyjeżdżałam tam i spędzałam cudowne dwa miesiące na łonie natury. Jezioro, plaża obok, jak sobie przypomnę ile znajomości w wieku dziesięciu lat udało mi się zdobyć to aż jestem pod wrażeniem. Tyle się działo, a teraz siedzimy przed komputerem prawie cały dzień nie wyszczubiając nosa zza okna. 
Powiem Wam, że człowiek będąc 24 na dobę sam w domu może zwariować, szczególnie przez dwa tygodnie. Jest godzina 11 rano, a ja czekam na koleżankę, bo chyba bym oszalała do końca zważając na to, że robię: A) obiad B) sprzątam C)robię pranie, albo ABC jednocześnie, potrzebuje chwilę przerwy od normalnych obowiązków, bo nie jestem przyzwyczajona do tego ciągłego biegu. Z czasem wszystko załapię. Moja mamcia bawi się teraz w Egipcie, dobrze jej zrobi taki odpoczynek od ciągłych obowiązków domowych i pracy! Szczególnie, że jeździła na wielbłądzie(!) No nieźle!

Jeszcze z takich ciekawostek co u mnie słychać, to powiem Wam, że na instagramie o tutaj @SAMCIX  zaczęłam swój tydzień bez słodyczy, sprawdzajcie jak mi idzie postęp! W ogóle ostatnio dodaję tam często zdjęcia, takich gdzie nigdzie indziej nie publikuję więc tym bardziej zapraszam.




































see ya! :*