Pokazywanie postów oznaczonych etykietą me. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą me. Pokaż wszystkie posty
dzień na basenie | chill | POOL DAY

dzień na basenie | chill | POOL DAY

Moja kawa już jest zimna, bo stoi od dwóch godzin. W końcu udaje mi się napisać kolejny post! Hurrraaaaa!!!

Chyba z czwarty z kolei. Mój chłopak pojechał do rodziny na parę dni, więc i jak mam trochę czasu dla siebie. Powiem Wam, że tutaj naprawdę jest moje miejsce, w którym odnajduje się perfekcyjnie. Uwielbiam klimat jaki tutaj panuje. Czuje się zdrowsza, bo mam więcej ruchu i nie jem śmieciowych rzeczy. Włosy w Polsce wypadają mi garściami, a tutaj w ogóle nie wypadają. Zaczęłam brać biotebal na włosy i paznokcie i zobaczymy po miesiącu ( a może i dłużej) czy widać jakieś efekty...

Mając dwa baseny nie mogłam nie mieć sesji w wodzie hahaha Jednego pięknego, słonecznego dnia ( nie oszukujmy się tutaj zawsze jest słonecznie) postanowiłam zrobić z mojego chłopaka zawodowego fotografa i oto efekty. Nawet jestem zadowolona! Kilka wskazówek dostał, ale nikt nie jest perfekcyjny, nie? 






Uwielbiam smoothie, czy to z melona, arbuza czy czegokolwiek innego! Tutaj to must have! Idealny sposób by się nawodnić, nie pijąc tylko i wyłącznie wody. Zdrowo i pożytecznie! :)
























to by było chyba na tyle!
xxx

PS. Post pisałam będąc jeszcze w Egipcie, więc dla rozjaśnienia - już wróciłam do Polski, ale planuję kolejną wyprawę w Sierpniu.
BOAT TRIP | NOWA JA WRÓCIŁA

BOAT TRIP | NOWA JA WRÓCIŁA

Ostatnim czasem myślałam, że już do końca zaniedbałam bloga przez ostatni rok, 
bo nic się nie pojawiało i jak wróciłam z Egiptu to obiecałam sobie, ze jakoś go 
wyprowadzę na prostą. Szczególnie, że już szykuję rzeczy do kolejnego wyjazdu.
Poprzedni rok jak i ten kojarzy mi się tylko i wyłącznie ze słońcem, wyjazdami i
wakacyjnymi przygodami, z trudem, który włożyłam w pracę i kojarzy mi się jeszcze
z jednym - kształceniem siebie. Wykreowanie osoby, którą zawsze chciałam być. 
Tego mi właśnie brakowało, otwarcia w pisaniu do Was, moich odbiorców. 
Muszę to częściej robić,bo przyznaje się, tęskniłam... 

Mam dla Was parę zdjęć z różnych wyjazdów na wyspę w Egipcie, wszystkie zdjęcia z kilku wyjazdów dam w jednym poście by mieć to już z głowy, bo mam kilka innych pomysłów na posty. Także do sedna. 





















I choć dużo czasu minęło odkąd widziałam się z moimi egipskimi przyjaciółmi dalej za nimi tęsknie, najbardziej chyba za moją najlepszą angielską kumpelą, moją roommate i przyjaciółkę na wieki, któą odwiedzę za trzy tygodnie!

To by było chyba na tyle.
Więcej napiszę w kolejnym poście, a jak macie jakieś pytania to śmiało - odpowiem :)

Aktualności - co nowego u mnie?

Aktualności - co nowego u mnie?

Siedzę już godzinę przy edytorze postu i dalej nie wiem od czego zacząć, może od aktualności i ogólnego mojego stanu. Może zacznijmy jednak od pogody, która zadziwia z każdą sekundą, bo słońce świeci nad wyraz mocno dzisiejszego dnia. Ah kurczę, nie przyszliście tutaj po to by słuchać o pogodzie! Każdy ma okna, tak sądzę. Sandra skup się, bo jesteś w kawałkach. 

Aplikacja! 
Dałam children reference i character reference do wypisania, zeskanowałam medical form wypełniony przeze mnie oraz what costs i dodałam na stronę, wkleiłam kilka zdjęć. Nie spieszy mi się tak bardzo bym musiała latać za wszystkim na już. 

Prawo jazdy!
Trzecia godzina jazd przede mną, jazda samochodem raczej nie sprawia mi trudności i problemów, wiem, że jeszcze dużo muszę się nauczyć, ale to wszystko przede mną, ostatnio pojechałam do innego miasta i nikogo nie zabiłam, więc to dobra wiadomość. Naprawdę lubię prowadzić samochód, szczególnie wieczorem. Coś wspaniałego!  

Szkoła!
Chciałabym, żeby się już skończyła, nie pragnę nic więcej prócz długiej przerwy od tego syfu, który w niej jest. Nie mogę się doczekać świąt, ferii świątecznych a o wakacjach i końcu roku już nie wspomnę, chcę lato, chcę wolność, chcę zdać maturę i technika i mieć już wszystko z głowy, chcę wyjechać, albo zostać tutaj z nim, dlaczego wszystko jest takie trudne?! ( i wymaga czasu... )

Konkrety - co u mnie?
Od tygodnia znów nie mogę spać, moje myśli nie dają mi wytchnienia, to jest w mojej głowie i nie wiem kiedy ma zamiar z niej wyjść, pewnie znając moje szczęście to nie prędko to nastąpi. Zapytacie o czym Ty mówisz. No o nim. O jednym powodzie, dla którego zostałabym w Polsce i nie wyjeżdzała, bo wtedy wiedziałabym, że wszystko czego potrzebuję mam obok siebie.
Miłość to nagła potrzeba wtulenia się w kogoś i bycia obok niego. To pragnienie, by trzymając tego kogoś w ramionach, zostawić cały świat na zewnątrz. To tęsknota za bezpiecznym schronieniem dla duszy. Wiecie, kochani, ja to nieraz tak chciałam, jak go życie kopało po dupie i on mi płakał, że już nie może. Że nie chce. Że on to by sie najchetniej juz nie budził, bo go to życie -"kat", zabije lada moment. I ja wtedy tak bardzo chciałam rzucić swoją chuste i krzyknać "Mój ci on! Mój!", jak Danuśka w Krzyżakach i go od tego uwolnić, żeby był ze mną i juz nie cierpiał. Tylko, że on mi nigdy nie dał tej chusty rzucić, a umierać-umierał codziennie...
W kobietach najpiękniejszą rzeczą jest to, co chcą dać mężczyźnie, którego kochają. Chcą robić mu śniadania, obiady i kolacje. Opiekować się nim. Przycisnąć do siebie i zabrać od niego całe zło, żyć z nim. Nosić jego ciężar, nawet jeśli nie mają siły nosić swojego. Chcą podtrzymywać gdy upada i co noc szeptać do ucha, gdy zajdzie taka potrzeba, że to właśnie on zawsze da rade, że jest silny, że z nią może wszystko. Razem mogą. Chcą go kochać , oddychać za niego i nawet umierać.
I mogę przytoczyć cytat, z mojej jednej z ulubionych piosenki:

  Tak mocno czułem to, tak bardzo chciałem obok być, nie myśląc ile to kosztuje.


Bardzo lubię to zdjęcie. Home, 2013.

Mam dla Was przepiękny wiersz, jakże oddający w tej chwili moje uczucia, lepiej bym tego nie ujęła słowami.

Wi­taj piękna jak pro­myk wschodzące­go słońca zaklęty w krop­li po­ran­nej ro­sy. Wi­taj bo­gini krainy mych snów.
Niedos­trze­gal­nie i szyb­ko jak tchnienie...
Mi­ja wie­czność.
Sto­je na dachu świata i słucham,niczym nie wzmąco­na noc śpiewa pieśń ciszy.
Mo­je ser­ce tęskni do Ciebie,mo­je ciało płonie og­niem na­miętności.
Mi­neła jeszcze jed­na chwi­la...
Mo­ja dusza brud­na i spla­miona jak płaszcz nędzni­ka to­nie we łzach.
Cicho proszę wszechmogące­go Bo­ga miłości jak brat no­cy abym nie czuł się wciąż, aż tak sa­mot­ny.
Wokół ciem­ność i deszcz stu­kocze za ok­nem, to płacze niebo a może anioły, ale tu w ta­kim miej­scu?
Je­dynie płomien świecy tańczy wśród mro­ku no­cy, na­deszła je­go po­ra. Ma­leńki jak gwiaz­dka na niebie, która roz­da­je blask wędrowcą szu­kającym dro­gi, boi się, że zgaśnie.
Wys­tar­czy tyl­ko tchnienie wiat­ru i umrę...
Dziś ra­no prze­pełniony prag­nieniem do gra­nic możli­wości nie mogąc wyt­rzy­mac og­romnej pot­rze­by miłości.
Dziś stałem się Twoim więzniem, niewol­ni­kiem Two­jego piękna,ciepła i dob­ra. Nieopi­sane­go, bez­gra­niczne­go wdzięku.
Utonąłem w Twoich oczach, oczach ciem­nych jak ko­lor nieba w deszczo­wy dzień. Oczach naj­piękniej­szych, a za­razem niebez­pie­cznych, gdyż całko­wicie zawładęły mą duszą.
W tej ma­gicznej chwi­li prze­raziłem się, gdyż uświado­miłem so­bie, że Two­je oczy, naj­piękniej­sze oczy całego świata stały się dla mnie wszys­tkim, lez nies­te­ty zro­zumiałem to zbyt pózno.
Zap­ragnąłem wte­dy kochać całym sobą, ser­cem i duszą.
Wiem, że jes­tem dla Ciebie tym kimś kto może o To­bie je­dynie marzyć i śnić, że nie prędko spot­ka­my się, ale prze­cież mam pra­wo by Cię pragnąć i nikt mi te­go nie od­bie­rze.
Tak bar­dzo chciałbym móc po­roz­ma­wiać z Tobą, złożyć na Twej ma­leńkiej, de­likat­nej dłoni po­całunek, wy­rażając w tym po­całun­ku całe mo­je uwiel­bienie i podziw dla Ciebie.
Przed chwilą obudziło mnie dziw­ne uczu­cie, ze snu wyr­wał mnie prze­cud­ny śpiew wol­ności, jak­by śpiew leśnej leśnej Bo­gini. Pięknej nim­fy lub sy­reny mor­skiej opa­lającej się na pia­szczys­tej plaży.
Śpiew obudził mnie ze snu, spoj­rzałem w ciem­ność, zo­baczyłem Twej tęskno­ty łzy...
Smu­tek ja­ki wy­rażały, tęskno­ta o kto­rej mówiły prze­pełnialy mo­je ser­ce.
Zacząłem widzieć ob­ra­zy, które prze­wijały sie w mej głowie, przes­ka­kiwały przed ocza­mi. Im więcej się przyglądałem tym mniej ro­zumiałem.
Poczułem jed­ność i od­da­nie so­bie na wza­jem. Od­kryłem, że my obo­je ofiaro­waliśmy so­bie nawza­jem wszys­tko co mieliśmy.
Dzięki te­mu, dzieki jed­ności,którą by­liśmy połącze­ni w moim snie, ot­rzy­mywa­liśmy również wszys­tko.
Kiedy to zro­zumiałem, za­paliłem świecę, by móc Ci o tym po­wie­dzieć.
Byś także Ty a nie tyl­ko otaczająca mnie sa­mot­ność i noc­na cisza była po­wier­ni­kiem mej ta­jem­ni­cy.
Te­raz już skończe bo do­syć!
Mam już otaczającej zew­sząd sa­mot­ności. Położe się i będe marzył o To­bie a Ty?
Ty wkrótce powrócisz na no­wo, przyj­dzesz do mnie we śnie a ja be­de marzył i wspo­minał.
A może nas­tepnej no­cy też mne od­wie­dzisz, poz­wo­lisz mi za­pom­nieć o tej straszli­wej sa­mot­ności i dasz mi od­ro­bine szczęścia.
TAK BAR­DZO TE­GO POT­RZE­BUJĘ.

by: zymek 

To chyba tylę, nad wszystkim się zastanawiam, mam czas, a w zasadzie całą wieczność.
Do kolejnego postu! Mam nadzieję, że bardziej pozytywnego, buziaki!