Pokazywanie postów oznaczonych etykietą friends. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą friends. Pokaż wszystkie posty
Historie prosto z Afryki

Historie prosto z Afryki


Cześć Wam,
Opowiem dziś 5 historii, o których teraz sobie przypomniałam, moze Wam się spodobają, ale ostrzegam, ze niektóre z nich nie są pozytywne. Egipt kazdemu kojarz się ze wspaniałym kurortem, słońce, plaza, mewy i drinki z palemką, ale jest tez mroczniejsza strona tego kraju, o której moze w kolejnych postach Wam poopowiadam.


1. Chciałam kupić sobie okulary przeciwsłoneczne, oczywiście z moim chłopakiem, bo kupowanie czegoś na głównej ulicy w Hurghadzie w rozsądnej cenie graniczy z cudem. Weszłam do sklepu i pytam się o cenę, więc pan sprzedawca powiedział 150 funtów egipskich. Przeliczając na nasze europejskie pieniądze to jest nic, ale pracując tam i zarabiając w tej samej walucie był to dla mnie majątek, a wiem, ze trzeba się targować, więc powiedziałam, ze ta cena jest z kosmosu i mogę kupić za nizszą. Pan sprzedawca powiedział 120 i zapytał się czy jestem z Niemiec.Odpowiedziałam, ze nie. "Jestem z Polski", na co pan odpowiedział " w Polsce mieszkają biedacy, dam Ci je za 100". Mój chłopak w tym samym czasie rozmawiał przez telefon więc ciałem był ze mną, a myślami na drugim końcu Hurghady. Mnie zatkało, powiedziałam tylko"to było niegrzeczne, teraz nawet za 20 nie kupię" i wyszłam ze sklepu po czym pan sprzedawca wyszedł za mną i krzyczał juz po polsku " dwadzieścia, dwadzieścia". Juz więcej do tego sklepu nie poszłam. 

2. Jechałam z chłopakiem w taksówce juz do mojego staff house i zatrzymała nas policja, ode mnie chcieli paszport, którego nie miałam przy sobie, a jego spisywali, musiał wyjść i czekać przy radiowozie, nigdy tak bardzo nie byłam przestraszona, ze wezmą mnie na komisariat i będę musiała się tłumaczyć jakbym popełniła jakieś przestępstwo. 

3. W sumie była jeszcze jedna sytuacja z policją. Jako, ze do naszego hotelu policja wpadała na kontrolę, czy przypadkiem zadnych animatorow z Europy nie zatrudniaja i nawet nie wiedziałyśmy kiedy, tak się stało, ze dwie kolezanki zabrali na komisariat, takze jednym zdjęciem mogę się z wami podzielić, ktore od nich dostalam. To był najgorszy dzień ich zycia, mozecie sobie wyobrazić jaki strach czuły w tamtym momencie, na szczęście po 14 godzinach wyszły :))





4. Hi, how are you? You look fantastic, can we go drink coffee now? and later we will go to my flat my sunshine - nooooooooooooo! z tym musicie się pogodzić jezeli chcecie odwiedzić arabski kraj, kazdy będzie was zaczepiał, a jak jesteście blondynkami to juz nie ma odwrotu, wyćwiczcie sobie "NO" jako odpowiedz na wszystko. Zaczepianie w sklepie, w hotelu, wysyłane wiadomości i zaproszenia na facebooku 24/dobę, nie mozna odpocząć od tego!!!


5. Gdy w pracy sobie szłam po plazy rozmawiając z goścmi hotelowymi poznałam naprawdę przesympatyczną kobietę (polkę), która opalała się toples bez biustonosza. Jak wiecie albo i nie ale na takiej plazy znajduje się miejsce specjalnie do tego wyznaczone, z dala od dzieci. Poinformowałam tą panią o tym a ona odpowiedziała, ze niestety ale ona się nigdzie nie rusza, więc powiedziałam, ze tutaj chodzi bardzo duzo dzieci i jest to kraj arabski i po prostu nie wypada, ostrzegłam o ochronie i sobie poszłam, ale później cały czas o tym myślałam, ze jak jakiś egipcjanin pojedzie do Europy to musi się dostosować do naszej kultury, a jezeli ktoś z Europy jedzie do Egiptu to co, nie musi? JASNE, ZE MUSI... ręce opadają.


Do kolejnego postu! :)

PS. ZACZĘŁAM ZNÓW APLIKACJĘ AU PAIR!
ROK w Egipcie | życie w Afryce

ROK w Egipcie | życie w Afryce

Rok w Egipcie naprawdę minął jak jeden dzień. Bywały wzloty i upadki, więcej chyba wzlotów, bo w Polsce nie miałabym takich perspektyw jakie mam tutaj, ale to też paradoks, bo w tutaj nie ma takich perspektyw jakie mam w Polsce. Codziennie się ucząc nowych rzeczy i przeżywając przygody o jakich nigdy nawet nie myślałam. Jeszcze nie kończę mojej przygody, ale wypadałoby tutaj napisać kilka słów o tym co mnie w Egipcie spotkało i co z moją wyprawą do USA.
Rok nic nie pisałam, przez ten cały czas nie mogłam sobie poukładać tutaj życia, ktoś przychodził, ktoś odchodził, teraz się bardzo dużo rzeczy ustabilizowało, a więc i ja jestem. Wróciłam do Polski.


Sunrise Sentido Mamlouk Palace Resort będzie zawsze moim miejscem, znam kazdy zakamarek tego hotelu. Jeden z topowych hoteli, który oferuje bardzo dużo, a nawet i więcej. Spotkałam tutaj mnóstwo osób z całego świata, których pokochałam z całego serca i wiem, będziemy utrzymywać kontakt bardzo długo. Dzisiaj daję Wam namiastkę mojego małego egipskiego świata, chociaz wiem, ze zdjęcia tego tak nie oddadzą...


 New Year 2016/2017








Tym krótkim postem informuję, ze wracam, a posty związane ze Stanami i resztą przygód będę pisała na bieząco!

bye-bye! <3



CITY TOUR | MECZET | HURGHADA NOCĄ

CITY TOUR | MECZET | HURGHADA NOCĄ

Zacznijmy od tego, że jestem na maksa wkurzona, nie mam pojęcia co stało się z poprzednim postem, dodałam, miał się opublikować, a zniknął na dobre. Mam nadzieje, że nie będzie więcej problemów z blogspotem, bo pojawiają się coraz częściej i coraz bardziej zaczynają mnie irytować. Jak zdjęcie się nie chcą dodawać, to znów problemy ze znikającymi postami.. 



Meczet to niesamowita potęga. Z tego co zauważyłam wiele osób twierdzi, że islam jest religią, która ma pogłębiać gniew i nienawiść wśród innych kultur oraz kobiety traktuje się jak niewolnice. Nic bardziej mylnego  i chociaż to moje zdanie nie życzę sobie chamstwa w komentarzach. Uwierzycie mi na słowo, albo i nie. Dziwi mnie tylko fakt, że tak wiele osób wyrabia sobie zdanie na podstawie opowiadań innych, a nie na swoich doświadczeniach. Poza tym nie można być jednostronnym, wszystko ma swoje wady i zalety. Jeżeli chcecie to chętnie podyskutuje na facebooku :)













HURGHADA nocą dopiero ożywa. Wszyscy wychodzą z domów, miasto tętni życiem. Restauracje są oblegane, taksówki jeżdżą jak szalone, wszędzie hałas i gwar, że aż głowa boli, ale to miejsce jest klimatyczne, że nawet ten ból głowy to pestka. Niestety żałuję, że nie zrobiłam wyraźniejszych zdjęć, bo wszystko było robione na szybko, ale ma nadzieję, że przynajmniej coś tam będzie widać. 







 Mały meczet! 
















Tylko 40? Tak się może wydawać, przejście przez ulicę jest praktycznie niemożliwe. Jeżdzą jak chcą, pasów żadnych nie ma, a co dopiero znaków, to jest jedyny w całym mieście, nie żartuję! :D 









W tej knajpce puścili nam polską muzykę, nie obyło się bez " jesteś szalona", aż po Brzozowskiego "tak blisko", wszyscy tańczyli, śpiewali, zrobiliśmy show i bawiliśmy się świetnie! Grałam na jakimś dziwnym instrumencie nawet, jakbym Wam tu zaczęła wszystko opowiadać to by nie starczyło miejsca. Wszystko jest w mojej głowie! 
Tylko pozazdrościć tak wspaniałego towarzystwa jakie miałam, tęęęęsknie okropnie <3  
Ale już niedługo się znów spotkamy i nie mogę się doczekać! 


xoxo, Sandra.